Olivia Wilde błyszczała na wczorajszej gali rozdania Billboard Music Awards w Las Vegas – nie tylko w przenośni, ale i dosłownie. Niezapomniana „Trzynastka” wybrała na tę okazję suknię w całości zdobioną złotymi cekinami projektu Ralpha Laurena. Oprócz sukni uwagę wszystkich przykuł makijaż aktorki utrzymany w ciepłych, brązowo-złotych tonach, który był idealnym dopełnieniem jej stylizacji w duchu starego Hollywood przełamanej militarnymi akcentami.

Getty Images

Makijaż Olivii Wilde to klasyczne „przydymione oko”, tyle że wykonane z użyciem cieni w kolorach ciepłego brązu i nude. Za jego wykonanie odpowiadała francuska wizażystka Mélanie Inglessis – to ona stworzyła również świeży, kobiecy makijaż Joanny Kulig na tegoroczną galę rozdania Oscarów (zobacz tutaj, jak wyglądała polska gwiazda >>>). Okazało się, że Mélanie użyła nawet podobnych kosmetyków – jak zdradziła wizażystka na swoim Instagramie, do uzyskania efektu „healthy glow” na twarzy Olivii wykorzystała rozświetlacz w kremie polskiej marki Miya Cosmetics mySTARlighter.

Rozświetlacz jest nam dobrze znany, przede wszystkim ze względu na swój naturalny skład z pielęgnacyjnymi olejkami (kokosowy, rycynowy), masłem mango i witaminą E. Jest też bardzo prosty w użyciu i idealnie stapia się z cerą, dodatkową ją nawilżając. Nadaje skórze zdrowy, promienny blask, który wygląda bardzo delikatnie i naturalnie. Na zdjęciach Olivii można dostrzec ten właśnie efekt opalizującej, rozpromienionej cery.

Getty Images

Mélanie Inglessis do wykonania makijażu użyła ponadto tuszu do rzęs L'Oreal Voluminous Original, palety 4 cieni do powiek Chanel w odcieniach Candeur et Experience oraz brązowego cienia w płynie Giorgio Armani. Usta zostały tylko lekko podkreślone połyskującą pomadką w odcieniu nude. Całość wyglądała niezwykle elegancko, a jednocześnie zmysłowo. To uniwersalny wieczorowy makijaż, który sprawdzi się na każde większe wyjście czy imprezę.