Wyspy Kanaryjskie - którą wybrać? Która z nich jest najpiękniejsza? Wyspy Kanaryjskie są stworzone tych, którzy szukają wypoczynku na piaszczystej plaży i chcą aktywnie spędzić swój urlop. Każda z wysp jest inna i oferuje turystom inne atrakcje, smaki i krajobrazy. Tysiące turystów zakochują się w nich po uszy i chcą wracać, by odkrywać je na nowo. 

Idealna na miesiąc miodowy - La Palma
Powietrze jest tu rześkie, a korony drzew zamglone. Klimat niewielkiej wyspy – ponoć najbardziej stromej na świecie – idealnie nadaje się na miesiąc miodowy czy urlop we dwoje. Delfiny bawią się między szmaragdowo-srebrzystymi falami, a niewielkie plaże są schowane w zacisznych zatoczkach. Jest ich niewiele, bo wybrzeże jest tu klifowe. Największe plaże to Cancajos na południe od stolicy Santa Cruz de la Palma oraz Puerto Naos i Puerto de Tazacorte w południowo-wschodniej części wyspy. Północ przecinają głębokie wąwozy, a serpentynowe drogi wiodą wśród zadbanych wiosek. Budynki na wybrzeżu idealnie wkomponowują się w krajobraz. Wyglądają jak klocki pomalowane na biało. Są tu też zabytki, choćby w stolicy Santa Cruz de La Palma – Plaza de España ze wzniesionym w 1503 roku kościołem Zbawiciela i znakomite XVIII-wieczne pałace w stylu kolonialnym.
Co zjeść w La Palma? Turystów jest tu niewielu, stąd restauracje gotują głównie dla miejscowych. Casa Goyo czy El Lagar w stolicy podają delikatny kozi ser z grilla (queso palmero a la plancha) i poławiane tylko u wybrzeży La Palmy miniaturowe krewetki, zwane tu camarones. Również nocleg może tu być niestandardowy. Wystarczy wybrać kameralny La Villa czy Villas Las Cercas w El Paso.

Dla miłośników przyrody - Teneryfa
Relaks na największej spośród Wysp Kanaryjskich wcale nie musi być stereotypowy. Nie bez powodu nazywa się ją krainą wiecznej wiosny czy kontynentem w miniaturze, który potrafi pokazać twarz złowieszczą i dziką, ale też słodką i egzotyczną. Zielona północ jest rajem dla miłośników przyrody, którzy pragną wakacji niesztampowych. W części środkowej wyspy usadowiły się masywy górskie, z ośnieżonym Teide o wysokości ponad 3700 m n.p.m. Wspinaczka na pachnący siarką wulkan to wyzwanie i przygoda, podobnie jak wizyta w pobliskim zoologicznym Loro Park. Południe wyspy leniuchom daje szansę na wypoczynek i szaleństwo w gwarnych ośrodkach turystycznych. Są też plaże. Najdłuższa to Las Teresitas – ponad 1 km piasku wprost z Sahary. Podobnie wygląda Tejita. Aktywnym przypadnie do gustu Fañabé, z kolei El Bollullo rywalizuje z Tejitą o miano najbardziej urokliwej. 
A może wypożyczyć samochód i ruszyć przed siebie? Można dotrzeć do Puerto de la Cruz czy La Orotavy, typowych kanaryjskich miast z plątaniną wąskich ulic z wapiennymi fasadami domów. Albo na dziki, skalisty półwysep Anaga, na północno-wschodnim krańcu wyspy. Wąskie drogi wiodą przez stary las wawrzynowy, do którego docierają nikłe ilości światła.
Co zjeść na Teneryfie? Restauracje na Teneryfie serwują lokalne sery, świeże ryby i ziemniaczki podawane z sosem mojo. Zaskoczeniem może być kanaryjska tortilla – rodzaj omleta pełnego ziemniaków i podawanego ze świeżą bułką. Tutejsze smaki to też kulki z mąki gofio podawane z mięsnym gulaszem i zupa z rukwi wodnej. Typowe kanaryjskie dania serwuje Los Braseritos w Santa Cruz. Na owoce morza warto wpaść do kameralnej Meson o Pazo w Las Galletas lub do El Marino w Buenavista del Norte.
Na wypoczynek, jeśli chcemy uciec od gwarnych ośrodków, warto wybrać Parador de Las Cañadas del Teide, hotel z widokiem na stożek wulkanu Teide, lub kameralny La Laguna Gran Hotel w San Cristóbal de La Laguna.

Dla amatorów sportów wodnych - Gran Canaria
Urwiska wyrastają tu wprost z granatowego Atlantyku, którego wody upodobały sobie delfiny i wieloryby. Na nabrzeżu poszatkowanym na zatoki łatwo znaleźć plaże urzekające białym, miałkim piachem, często służące za bazę dla kitesurferów i windsurferów. Canteras uchodzi za jedną z najpiękniejszych na świecie, a Maspalomas jest największą na Gran Canarii. Amadores, dla kontrastu, jest postrzegana jako oaza spokoju. Gran Canaria to bardzo różnorodna wyspa – bogata w góry, lasy, palmowe gaje i zabytkowe miasteczka. Maspalomas na południu jest zabudowane kurortami. To doskonałe miejsce dla tych, którym wakacje kojarzą się z plażą i klubami nocnymi. Las Palmas, stolica wyspy, w dzielnicy Vegueta kryje wąskie uliczki, pamiętające bywających tu piratów. Dom, w którym ponoć zatrzymał się Kolumb, zamieniono w muzeum.
Natura zaskakuje w wiecznie zielonym wąwozie Guayadeque, największej atrakcji na wyspie. Jest jeszcze Puerto de Mogán, prawdziwa perełka południowego zachodu, zwana kanaryjską Wenecją. W tutejszym porcie czeka żółta łódź podwodna, zabierająca turystów na wycieczkę 20 m w głąb oceanu.
Co zjeść na Gran Canarii? Dla szalejących za krewetkami, małżami i ośmiorniczkami paella con mariscos jest punktem obowiązkowym na kulinarnej liście. Owoce morza najlepiej smakują w Amigo Camilo w Las Palmas albo w Grill Costa Mar i Blue Beach w Puerto Rico. Tropiąc lokalne smaki w Rancho Gloria w stolicy, warto spróbować rancho canario – bogatą zupę z mięsa i warzyw – a na deser bien me sabe – słodkie połączenie miodu, migdałów i rumu. 
Coraz więcej tu butikowych hoteli, idealnych na wypoczynek, jak Seaside Palm Beach w Maspalomas czy Sunshine Villas w Puerto Rico.

Dla plażowiczów - Fuerteventura
Fuerte oznacza silny, a viento – wiatr. Nie można się więc dziwić, że wyspa jest mekką surferów i tych, którzy lubią puszczać latawce. Wciąż wiele tu miejsc nie do końca podbitych przez turystów, cieszą plaże jak z bajki, pokryte drobnym, białym piaskiem przywianym z Sahary. Albo złociste, ciągnące się po horyzont, schowane w ramionach wydm i wysokich klifów. Wartymi uwagi są Sotavento i Cofete na południu lub La Concha na północy. 
Zwiedzanie wyspy wynajętym autem jest tu bardzo popularne. Już same drogi można nazwać miejscową atrakcją – górzysty teren Fuerteventury często wykorzystują producenci reklam samochodów. Do Betancurii warto pojechać, by odkrywać historię wyspy. W Tefii znajduje się z kolei Muzeum Sztuki Etnograficznej.
Co zjeść na Fuerteventurze? Jeśli się stołować, to z tubylcami, w tawernach z widokiem na kołyszące się na lazurowej wodzie kutry w Corralejo, rybackiej osadzie na północy. Popijać winem grillowane ośmior-nice i kalmary najlepiej w La Vaca Azul w El Cotillo czy Mi Casa w Corralejo. Garbanzo compuesto – gęstą potrawę z ciecierzycy z ziemniakami – serwuje El Horno w La Oliva. Od gwaru pozwalają uciec hotele butikowe: Avanti Hotel Boutique i H10 Ocean Suites w Corralejo.


Dla fanów księżycowych krajobrazów - Lanzarote
Wyspę kosmicznych pejzaży owiewa ciepłym oddechem wiatr wiejący znad Sahary, regularnie zaopatrujący tutejsze plaże w świeży, czysty piasek. Pięciokilometrową, dziką i wietrzną Famarę kochają windsurferzy i kitesurferzy, a także fani długich spacerów wzdłuż oceanu. Jednym z najpopularniejszych zakątków jest plaża Papagayo z przejrzystą, szmaragdową wodą. Jest też kameralna Chica i biała plaża w Playa Blanca, od której barwy wzięła się nazwa tej miejscowości. Wycieczka na asfaltowoczarną El Golfo z bajkową laguną jest tutejszą atrakcją turystyczną, podobnie jak wyprawa w okolice wulkanów. Jest ich tu trzysta. Przejażdżka Drogą Wulkanów pozwala stanąć oko w oko ze stożkami, które mruczą, oddychają i sprawiają, że ich otoczenie przypomina księżycową dekorację filmu science fiction. Ziemia jest miejscami tak gorąca, że topią się podeszwy butów. Równie egzotycznie jest w magmowych jaskiniach Jameos del Agua i w ogrodzie kaktusów w Guatizie, obsianym 1,5 tysiącem gatunków tych roślin. Albo na morskiej wycieczce odbywającej się przy eskorcie złożonej ze stadka delfinów i czasami wielorybów. 
Co zjeść na Lanzarote? El Diablo, położona w sercu Timanfaya, to chyba jedyna restauracja na świecie, w której przy smażeniu udek kurczaka i kalmarów wykorzystuje się wulkaniczną energię. Na świeżo grillowanego miecznika albo garść atlantyckich krewetek można też wyskoczyć do Mirador del Río na północy wyspy. Taras widokowy na wysokości 475 m daje ucztę oczom, a tutejsza restauracja, zbudowana na wulkanie, rozkosz podniebieniu. Świeże ryby i owoce morza podaje Mar Azul czy La Lapa w El Golfo. Serwuje się tu też miejscowe wino ze słynnej wulkanicznej winnicy La Geria. 
Gdzie zamieszkać? Najlepiej na rajskich odludziach. Casas rurales to wiejskie posiadłości przerobione na pensjonaty. Idealne dla indywidualistów będą Finca Juamar, Villas Tomaren czy Casa Barranco.

Tekst Marta Legieć