"Oficer i szpieg" to najnowsze dzieło polskiego reżysera. Film Romana Polańskiego przybliży nam historię Alfreda Dreyfusa, którego (niesłusznie) oskarżono o szpiegostwo na rzecz Niemiec. To właśnie w jego rolę wcieli się Jean Dujardin, który dostał Oscara za rolę w filmie "Artysta". W produkcji wystąpi żona reżysera, Emanuelle Seigner, Louis Garrel i Mathieu Amalric. Reżyser traktuje ten film bardzo osobiście. Przygotowywał się do niego przez sześć lat.

Obecność Romana Polańskiego w konkursie głównym 76. Festiwalu Filmowego w Wenecji budziła wiele emocji. Argentyńska reżyserka Lucercia Martel, przewodnicząca jury ogłosiła, że nie pojawi się na premierze "Oficera i szpiega"

Nie zamierzam uczestniczyć w gali promującej film Polańskiego, ponieważ reprezentuję wiele kobiet, które walczą w Argentynie o takie sprawy, nie będę więc obłudnie stać i klaskać - powiedziała Martel na konferencji prasowej 76. Festiwalu Filmowego w Wenecji.

Dyrektor Festiwalu Albero Barbera był jednak zdania, że należy oddzielić życiorys reżysera od jego twórczości artystycznej. Według Barbery "Oficer i szpieg" to film wybitny, który można porównać do oscarowego "Pianisty". Wyjaśnił też, że taką decyzję podjęła komisja selekcyjna składająca się w 50 procentach z kobiet i mężczyzn.

Polski reżyser nie będzie fizycznie obecny na premierze filmu. W obawie przed aresztowaniem będzie w niej uczestniczył za pośrednictwem internetu. Przypomnijmy, że w 1977 roku Polański miał wymusić seks na 13-letniej Samancie Geimer. Reżyser przyznał się do winy. Po 42 dniach aresztu został wypuszczony na wolność i podpisano z nim ugodę. Później sprawy się skomplikowały, a Polański uciekł przed ogłoszeniem wyroku do Londynu, a potem do Francji. Do Stanów Zjednoczonych nie wrócił już nigdy i wciąż jest tam ścigany. 

Polska premiera filmu "Oficer i szpieg" jest przewidziana na 27 grudnia 2019 roku.

Źródło: TVN24