U bohaterów Prousta zapach, niczym wehikuł czasu, przenosił do krainy wspomnień i ewokował wizje dawno minionych, szczęśliwych chwil. Ale woń perfum może też uruchamiać całą kaskadę emocji i cielesnych doznań. To naturalny barometr, który na bardzo pierwotnym, instynktownym poziomie, pomaga nam zdecydować, czy dana osoba jest odpowiednim materiałem na partnera. U ludzi i zwierząt taką funkcję pełnią feromony, których działanie przestało należeć do sfery spekulacji i zostało potwierdzone naukowo. Androstedienon, estratetraenol – wydzielają je nasze ciała, aby przyciągać i wzbudzać pożądanie. Czasem jednak to za mało, by przykuć uwagę tej jednej, szczególnej osoby. Czy da się zhakować biologię?

Okazuje się, że tak, bo niektóre nuty perfum mają udowodnione działanie stymulujące i podnoszące libido. Ich zapach pobudza krążenie, zwiększa temperaturę ciała, przyspiesza oddech i sprowadza myśli na bardzo konkretne tory… Do najważniejszych perfumeryjnych afrodyzjaków należą wanilia, piżmo, tuberoza, imbir, jaśmin, cynamon, a także drzewo sandałowe. Kreatorzy perfum są w pełni świadomi ich działania na zmysły i włączają je do swoich najbardziej seksownych, kokieteryjnych kompozycji. Oto lista 6 z nich, którym nie oprze się żaden facet.

Versace Crystal Noir

Legendarny zapach o ciepłym, korzennym charakterze, w którym znalazło się kilka naturalnych afrodyzjaków: pieprz, imbir, drzewo sandałowe oraz piżmo. Ich gęstą, bliskoskórną woń przełamuje świeży akcent w postaci białych kwiatów i kokosa, który dodaje całości nuty słodyczy. Niektórzy mówią, że ta mieszanka pachnie niezwykle intymnie i pierwotnie, jak rozgrzana skóra po cielesnej uczcie.

Dopełnienie seksownej, eleganckiej sukienki i wysokich szpilek. Zapachu nie jestem w stanie porównać do niczego innego... jedyny i niepowtarzalny. Słyszę wielokrotnie, że wielu osobom kojarzy się ze mną, w szczególności mężczyznom – czyli zapada w pamięć” – można przeczytać w jednej z recenzji Crystal Noir w serwisie Fragrantica.

Thierry Mugler Alien

Jaśminowa bomba, która obezwładnia i upaja. Zapach spod szyldu kontrowersyjnego projektanta Thierry’ego Muglera to oda do „kwiatu nocy” – bo tak określa się jaśmin w Indiach i krajach islamskich, gdzie uchodzi za najszlachetniejszy afrodyzjak. Perfumy te składają się zaledwie z trzech nut zapachowych (wspomniany jaśmin, bursztyn i nuty drzewne), co nie przeszkodziło w postrzeganiu Aliena jako kompozycji mistrzowskiej. I nic dziwnego, bo stoi za nim sam Dominique Ropion, ikona w świecie perfumiarstwa. O niezwykłej mocy uwodzenia tego zapachu świadczą opinie samych mężczyzn, na które natknęłyśmy się w sieci.

Klasyczny Alien sprawia, że niekiedy mogę zachowywać się nieracjonalnie…” – napisał jeden z nich.

Dior Poison

Burgundowy flakon przypomina zatrute jabłko. Jego zawartość niczym toksyczne zauroczenie potrafi oszołomić i zwalić z nóg. Królową tej prowokacyjnej kompozycji jest bez dwóch zdań tuberoza – prawdziwy eliksir pożądania i najsilniej pachnący kwiat na świecie, dominujący nad innymi nutami dzięki swojej wyrafinowanej, egzotycznej słodyczy. Towarzyszą jej m.in. śliwka, dzikie jagody, kadzidło, miód, cynamon, wanilia, drzewo sandałowe, piżmo. To prawdziwa symfonia afrodyzjaków i najbardziej zmysłowy zapach, jaki można sobie wyobrazić.

Perfumy, które albo się kocha albo nienawidzi, nic po środku. Dla kobiet o silnym charakterze, które uwodzą kompletnie nie starając się o to. Dla femme fatale, świadomej swojej ultrakobiecej przyciągającej mężczyzn mocy. Delikatne, nieśmiałe panie będą czuły się nimi przytłumione” – napisała jedna z użytkowniczek serwisu Fragrantica.

Givenchy Ange ou Démon

Słodki kusiciel, który przyciąga aromatem budzącej pożądanie wanilii, szafranu, lilii, ylang-ylang i fasoli tonka. Spodoba się wielbicielkom „ogoniastych” perfum, które wodzą na pokuszenie oraz każą podążać za sobą krok w krok. Raz zaproszony do twojego otoczenia Ange ou Démon, pozostanie w nim na zawsze, przenikając skórę, garderobę i pościel. Możesz mieć pewność, że na długo pozostanie też w pamięci mężczyzny, który wyczuł go na twoim ciele.

Ten zapach powoduje we mnie jako mężczyźnie oszołomienie i chęć podążania za nim. Jest niebagatelny i zmysłowy” – brzmi opinia Tomasza, którą można przeczytać na Notino.pl.

Cacharel Amor Amor

Mają to, co mężczyźni lubią najbardziej – są słodkie, kokieteryjne i namiętne. Nie ma w nich już tego mroku i tajemnicy, które charakteryzowały poprzednie propozycje. Amor Amor to beztroska, flirt i romantyzm zamknięte w nieco oldschoolowym, czerwonym flakoniku. Łączą w sobie nuty kwaśnej porzeczki, romantycznej róży, słodkiej moreli, wanilii, fasoli tonka i piżma. Idealne dla tych, którzy tęsknią za pierwszymi, szalonymi miłostkami albo gorącym wakacyjnym romansem.

Jestem zakochana w tych perfumach, więc mogę nie być obiektywna. Są niezwykle kobiece, intensywne, trwałe i przyciągające ludzi. Często nosząc je spotykam się z pytaniem, czym tak ładnie pachnę” – napisała w swojej recenzji Magda.

Yves Saint Laurent Black Opium

To kolejne perfumy, które mężczyźni często wskazują jako jedne z najbardziej ponętnych i seksownych. Mają w sobie narkotyczny pierwiastek za który odpowiada uzależniające połączenie kawy i wanilii. W kompozycji znalazł się też odurzający jaśmin, mroczna paczula, soczysta gruszka i różowy pieprz. To jedna z mniej wyrafinowanych, ale niezmiennie magnetycznych i kuszących kompozycji, na punkcie której szaleją faceci.

"Jako mężczyzna całym sercem kochający kawę to jej połączenie z wanilią działa na mnie jak afrodyzjak" - napisał użytkownik o nicku Noe.