Dzisiejsza dziewczyna z perłą klejnoty morza nosi we włosach, a poławiacze prawdziwych perełek zaglądają do niszowych marek i butiku Simone Rocha. To właśnie za sprawą irlandzkiej projektantki, która odkurzyła pamiątki po babci  oraz sięgnęła do czasów wczesnoszkolnych i dała perłom nowe życie, najmodniejsze dziewczyny z Instagrama ozdabiają swoje fryzury koralikami imitującymi masę perłową. A my, widząc potencjał tego mikrotrendu u Camille Charrière czy Pandora Sykes, idziemy w ich ślady - wymieniając kolczyki z perełkami na ozdobne klipsy do włosów. 

Spinki do włosów z perłami: trendy 2019

Najpiękniejsze perłowe spinki, poza tymi od Simone Rocha (koniecznie zwróćcie uwagę na perłowe grzebienie noszone we włosach), wypatrzyłyśmy na Instagramie u nowojorskiej marki Leletny. Tam znajdziecie je w formie pozłacanych klipsów, jako okrągłe wsuwki czy ozdoby przypominające konstelacje z perłami zamiast gwiazd. Projekty marki, tworzone ręcznie przez Sarę Bieler Sasson, inspirowane są pokazami mody oraz architekturą. Swoje perły złowicie też w skandynawskiej marce Glitter, na Etsy i w sklepach vintage

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Maren Schia (@marenschia) Gru 11, 2018 o 8:52 PST

Jak nosić ten trend? Perły wsuwamy we włosy w duetach tuż nad uchem lub jak w odbiciu lustrzanym po obu stronach przedziałka. Nie potrzebują konkurencji i zuchwale zastępują kolczyki. Zwykłym stylizacjom dodadzą charakteru, więc wystarczą im po prostu gruby sweter i dżinsy z postrzępionymi nogawkami. Spinki z perłami są urocze, dziewczęce oraz zabawne i nadają się na zdecydowanie więcej okazji niż tylko spotkanie nad morzem. 

Swoją drogą, wiecie, że Elizabeth Taylor otrzymała kiedyś perłę, którą traktowała jak talizman? Tak właśnie mamy zamiar traktować nasze spinki do włosów.