Najwięcej dobrze ubranych ludzi udało nam się spotkać przy specjalnej strefie Levi's, gdzie przez cały czas trwania Open'era można było personalizować swój denim. Królowały tu niepodzielnie jeansowe katany malowane jak graffiti, ozdobione naszywkami, pinami albo wyszytymi napisami (niektórzy wyszywali je azjatyckimi alfabetami). 

Nie trzeba było zakładać peleryn, więc zagrały dodatki - apaszki, bandamy, łańcuchy i kolorowe uprzęże na bojówkach i mikroplecaki Fjallraven Kanken.

Nie da się ukryć, że w piątek do Gdyni zjechało dużo fanów hip-hopu i techno. Do dresowych spodni z lampasami nosiliście ortalionowe kurtki, neonowe bluzy i kolorowe plastikowe okulary przeciwsłoneczne. Piątkowy Open'er był też dla nas przeglądem całej gamy sneakersów - także "reaktywacji modeli z nineties'ów" ;)