Na styku krawiectwa i literatury

Tradycje BYTOM w zakresie męskiego krawiectwa sięgają 1945 roku. Polska marka w swoich działaniach często nawiązuje do szeroko pojętej sztuki, co owocuje unikatowymi współpracami z różnymi polskimi twórcami. Na początku grudnia swoją premierę miała wieczorowa kolekcja inspirowana twórczością i osobowością pisarza Szczepana Twardocha. „Kolekcja z najwyższej półki” to hołd dla najlepszych tradycji krawiectwa – jej główne motywy to wysokiej jakości tkaniny oraz klasyczne wzornictwo w wydaniu wieczorowym. Monochromatyczne, czarno-białe stylizacje zostały zainspirowane męską elegancją lat 30. oraz stylem ówczesnych gwiazd kina. Klasyczne kroje zostały jednak połączone z nowoczesnym wzornictwem tkanin, dzięki czemu kolekcja zyskała współczesny sznyt. Autor bestsellerowych powieści „Król” i „Morfina” został ujęty w minimalistycznych kadrach, których autorką jest Zuza Krajewska.

Szlachetną tkaninę trzeba ubrać w odpowiednią formę. Formę o dobrych proporcjach, by uniknąć przerysowania, by wciąż poruszać się w obszarze dobrego gustu i smaku. 

ELLE.pl: W jaki sposób nową kolekcję BYTOM inspirował bohater kampanii, Szczepan Twardoch?

Marcin Żukowski: Pan Szczepan to wybitna osobowość polskiej kultury. BYTOM jako polska marka z tradycjami sięgającymi 1945 r., nawiązuje do polskiej kultury i sztuki, zapraszając do współpracy artystów, aktorów, muzyków, fotografików. Szczepan Twardoch okazał się również znawcą mody męskiej, co bardzo zainspirowało nas do wgłębienia się w klasykę, jej definicję i wytworny charakter.

Gdzie, zgodnie z hasłem kampanii, krawiectwo łączy się z literaturą?

Łączy się w momencie, gdy próbujemy urzeczywistnić opis literacki. Kiedy ktoś obrazowo opisuje detale, nastrój, charakter, uruchamia nam się „wizualizacja”, próbujemy nadać słowu żywy charakter - swoiste formowanie słowa w prawdziwej przestrzeni.

Jak powstają nowe kolekcje marki?

Tworzenie kolekcji to wieloetapowy proces, swoista analiza rynku, sprzedaży, trendów zachodzących zarówno w życiu społecznym jak i ekonomicznym. W wyniku tych wielu procesów powstaje idea, która zostaje poddana naszym interpretacjom i rozwiązaniom, dzięki czemu uzyskujemy finalny produkt/kolekcję.

A trudno tworzy się kolekcje inspirowane artystami?

Tak, dotykamy sfery ducha, osobistego środka wyrazu, często niezrozumiałego dla szerszych mas. Sztuką jest przedstawić czyjeś emocje zamknięte w... produkt. Z drugiej strony jest to dla nas niesamowita sfera inspiracji, innego spojrzenia na świat, na potrzeby i także na produkt. Dalecy jesteśmy od przetwarzania bezpośredniego, za każdym razem musimy wnieść w to jakąś ideę, jakąś cząstkę artyzmu. I to nie tylko w produkcję, ale potem w całym marketingu i środkach wyrazu.

Bytom często zwraca uwagę na "Sztukę kroju". W jakich elementach nowej kolekcji to hasło przejawia się najsilniej?

Przede wszystkim temat: kolekcja z najwyższej półki – czyli naprawdę unikatowe tkaniny, które potrzebują specjalnego, bardziej wyrafinowanego podejścia. Szlachetną tkaninę trzeba ubrać w odpowiednią formę. Formę o dobrych proporcjach, by uniknąć przerysowania, by wciąż poruszać się w obszarze dobrego gustu i smaku. Poza tym kolekcja ta jest stricte wieczorowa, a tym samym wytworna. I żeby to wszystko spełnić, należy znać vademecum „sztuki kroju”.

Co sprawia, że ta kolekcja jest wyjątkowa?

Każda kolekcja limitowana jest wyjątkowa, gdyż przyświeca jej dana idea, niepowtarzalny charakter. Wyjątkowy w tej kolekcji jest bohater, który wymaga „wyjątkowej” oprawy. Co za tym idzie wyjątkowość doboru tkanin i kroju. Monochromatyczne, czarno-białe stylizacje zostały zainspirowane męską elegancją lat 30. oraz stylem ówczesnych gwiazd kina. Kolekcja ta jest wyrafinowana i tworząc ją musieliśmy na nowo stawić czoła definicji kolekcji wieczorowej.