Dla perfum unisex nietrudno znaleźć dziś kontekst kulturowy. Walka o prawa mniejszości i gender fluidity to tematy, które poruszają już nie tylko aktywiści i dziennikarze, ale coraz częściej także projektanci (wystarczy wspomnieć o zeszłorocznych uniseksowych kolekcjach Demny Gvasalii dla Balenciagi albo Johna Galliano dla Maison Margiela). Idea gender-neutral znajduje odzwierciedlenie także na rynku perfum – ekskluzywny dom towarowy Liberty London w 2018 roku zanotował aż 40-procentowy wzrost sprzedaży zapachów dla kobiet i mężczyzn. Ich rosnąca popularność może wynikać nie tylko z tendencji kulturowych, ale także ze znudzenia tradycyjnymi perfumami z podziałem na pour homme i pour femme. Kwiatowo-cukierkowe zapachy dla niej i cytrusowo-drzewne dla niego – to rozróżnienie przestaje obowiązywać, bo przesłania najważniejsze, czyli nasze unikalne cechy osobowości. Perfumy unisex, ze względu na czystość nut zapachowych nieprzypisanych do żadnej kategorii, pomogą ci lepiej podkreślić swoje „ja”. Oto nasz ranking 8 uniwersalnych zapachów, dzięki którym wyróżnisz się z tłumu.

Najlepsze perfumy unisex: Calvin Klein One

Te perfumy przetarły szlaki innym spod znaku unisex i zyskały status kultowych. Stworzony w 1994 roku zapach One, który właśnie obchodzi swoje 25-lecie, szybko stał się bestsellerem, a do jego sukcesu w niemałym stopniu przyczyniła się reklama z Kate Moss. Brytyjka była wschodzącą ikoną piękna, różniącą się od jej zmysłowych poprzedniczek – Cindy Crawford i Claudii Schiffer; była drobniejsza i bardziej androgyniczna, dokładnie taka, jak reklamowane przez nią perfumy zamknięte w czystym, minimalistycznym flakonie. CK One otwiera mieszanka bergamotki, kardamonu, świeżej papai i ananasa. Zaraz po nich wyczuwalny staje się aromat fiołka, róży i gałki muszkatołowej, których uwieńczeniem jest piżmo oraz ambra. Ten zapach to klasyk, który nigdy nie wyjdzie z mody.

Najlepsze perfumy unisex: Tom Ford Tobacco Vanille

Jeśli wolisz cięższe, bardziej orientalne nuty ze słodkim akcentem, perfumy od Toma Forda mogą być strzałem w dziesiątkę. Król zapachów unisex (w jego portfolio znajdziesz znacznie więcej intrygujących zapachów z pogranicza płci) w swojej kompozycji zawarł dymny tytoń, który przełamał słodyczą wanilii. W tle czuć woń suszonych owoców, kakao i orientalnych przypraw. Zapach jest uwodzicielski, zmysłowy, pikantny, a jednocześnie zachwyca ponadczasową elegancją. Doskonale pasuje i do małej czarnej, i do męskiego garnituru. Będzie dobrze komponować się z garderobą na jesienno-zimowy sezon.

Najlepsze perfumy unisex: Gucci Mémoire d'une Odeur

Za najnowszym zapachem unisex od Gucci stoi sam dyrektor kreatywny marki, Alessandro Michelle. „Kiedy zaczęliśmy pracować nad Gucci Mémoire d’une Odeur, próbowałem przywołać wspomnienie zapachu, którego nie można łatwo zidentyfikować; zapachu hybrydowego, który tak bardzo jak to możliwe przypomina pamięć” – tak włoski projektant opisał perfumy, które premierę miały latem tego roku. Naszą uwagę w pierwszej kolejności przykuł przepiękny, vintage’owy flakon ze złotą nakrętką (od razu zamarzyłyśmy, by mieć go na swojej półce), ale zawartość szmaragdowej butelki okazała się równie intrygująca. Świeża, lekka kompozycja o orientalnych podtonach bazuje na aromacie rumianku, indyjskiego jaśminu i piżma, z drzewem sandałowym, cedrem i wanilią w tle. Tak pachną „perfumy nieprzypisane określonej płci ani czasom”.

Najlepsze perfumy unisex: Le Labo Santal 33

Perfumy od Le Labo są hitem na Instagramie – na pewno natknęliście się na nie, jeśli śledzicie minimalistyczne profile z wysmakowanymi zdjęciami kosmetyków, takie jak @ohuprettythings czy @yzellebeauty. Nowojorska manufaktura produkuje zapachy, które otworzyły nowy rozdział w historii perfumiarstwa – każda kompozycja jest bowiem tworzona pod konkretne zamówienie, aby zagwarantować świeżość zapachu w momencie jego zakupu. Największym hitem Le Labo jest Santal 33, uniseksowe perfumy o drzewnych nutach, w których dominują drzewo sandałowe, cedrowe, papirus, skóra i fiołek. Kompozycja ma dość surowe, szorstkie otwarcie, lecz wieńczy ją miękki, wilgotny i lekko słodkawy zapach skóry i leśnej roślinności. Perfumy są bardzo niszowe – w Polsce kupicie je tylko w perfumerii Galilu na Mokotowskiej 26.

Najlepsze perfumy unisex: Armani Privé Iris Céladon

Z bogatej kolekcji zapachów Armani Privé, z których każdy wyróżnia się innym, pięknym flakonem z nakrętką w kształcie obłego kamienia, naszą uwagę zwrócił Iris Céladon. Dominuje w nim irys podbity nutami piżma, bergamotki i paczuli. Towarzyszą im ostre akordy kardamonu i czekolady. To perfumy niezwykle ciepłe, korzenne, głębokie i niebanalne. W recenzjach można spotkać się z ich porównaniem do zapachu, jaki musiał panować w XIX-wiecznym Orient Expresie. Także luksusowy flakon kojarzy się z pełnymi przepychu, orientalnymi pałacami niczym z „Księgi tysiąca i jednej nocy”. Warto sprawdzić je na własnej skórze.

Najlepsze perfumy unisex: Jo Malone Lime Basil & Mandarin  

Czystość i rześkość limonki przełamane pieprzową nutą bazylii i tymianku – oto interpretacja świeżego, morskiego zapachu autorstwa Jo Malone London. Lime Basil & Mandarin zadebiutował w 1999 roku i stanowi jedną z bardziej rozpoznawalnych kompozycji brytyjskiej marki. Od tego czasu perfumy nie straciły na aktualności i są ponadczasowym wyborem dla wielbicieli czystych, ziołowo-cytrusowych nut.

Najlepsze perfumy unisex: Dypityque Philosykos

Dypityque kojarzy nam się przede wszystkim ze stylowymi świecami. Ale ta legendarna marka założona przez troje paryżan, której siedziba mieści się na bulwarze Saint Germain, ma w swoim portfolio także wiele niszowych, uniseksowych zapachów. Philosykos jest jednym z bardziej popularnych. To perfumy o unikatowym aromacie liści i owoców figi połączonych z kokosem. Są słodkawe, a jednocześnie świeże i lekkie dzięki dodatkowi zielonych nut. Wraz z Tam Dao i Eau Duelle stanowią trójkę najbardziej charakterystycznych perfum unisex od Dypityque, które powinniście wypróbować.

Najlepsze perfumy unisex: Bohoboco Red Wine Brown Sugar

Perfumy od polskiego duetu projektantów pod szyldem Bohoboco zaskoczą cię swoją oryginalnością. Alkoholowe nuty czerwonego wina i likieru w towarzystwie czerwonych jagód, malin, brązowego cukru i cedru spajają się w jedną, bardzo elegancką i wytworną całość. Zapach jest ciepły, otulający, zmysłowy, wręcz intymny. Idealna opcja dla nietuzinkowych osób.