Peptydy do tej pory znane były tylko z kosmetyków do pielęgnacji twarzy. To białka wnikające w głąb komórek, działające od ich środka. Stymulują produkcję kolagenu, zwiększają jędrność skóry i poprawiają jej nawilżenie. Mogą być także świetnym wsparciem w walce z przebarwieniami, ponieważ zmniejszają produkcję melaniny i wspomagają regenerację naskórka. To jednak tylko ułamek ich potencjału, ponieważ mają zbawienny wpływ również na włosy.

Peptydy – jak działają na włosy?

W kosmetykach możesz znaleźć 3 rodzaje peptydów. Sygnałowe informują o potrzebie naprawy komórek i stymulują je do produkcji kolagenu. Ten z kolei odżywia cebulki włosów i wspiera ich prawidłowy wzrost. Do takich składników zaliczany jest capixyl. Następną grupą są peptydy transportujące, które potrafią wnikać głębiej, dzięki czemu przyspieszają procesy naprawcze włosa i usuwają stany zapalne skóry głowy. Trzecim rodzajem są neuropeptydy, stosowane w kosmetykach anti-aging – rozluźniają mięśnie, przez co wygładzają zmarszczki. Naukowcy tworzą także peptydy biomimetyczne, które skutecznie naśladują działanie tych naturalnych. Stosuje się je między innymi w kuracjach przeciw wypadaniu włosów czy łysieniu oraz intensywnie regenerujących zniszczone włosy.

Sprawdźmy, w których kosmetykach można znaleźć te składniki.

Ultimate Nourishment Shampoo marki Hair Cure

Ultimate Nourishment Shampoo marki Hair Cure to odżywczy szampon przeciw wypadaniu włosów, zawierający biomimetyczny peptyd miedziowy, który stymuluje komórki do regeneracji i produkcji nowych włosów oraz hamuje enzym powodujący łysienie. W jego składzie znajdziesz także przeciwzapalny wyciąg z korzenia morwy białej, odbudowujący naturalny pigment i zmniejszający łamliwość włosów ekstrakt z korzenia rdestu wielokwiatowego, wzmacniającą biotynę, czy hamujące wypadanie włosów drożdże. Kosmetyk skutecznie oczyszcza skórę głowy i włosy, pobudza mikrocyrkulację krwi, odżywia cebulki i zapobiega przetłuszczaniu się włosów.

Szampon jest świetną bazą pod 6-tygodniową kurację serum tej samej marki - Ultimate Nourishment Serum. Zawiera ono jeszcze więcej drogocennych składników: sh-oligopeptyd-2 i sh-polipeptyd-13, biorą udział w namnażaniu komórek, wzmacniają włosy i aktywują porost nowych. To kosmetyk niezwykle skuteczny, a efekty kuracji porównywane są do zabiegów mezoterapii osoczem bogatopłytkowym na skórze głowy. Możesz liczyć więc na zwiększenie gęstości włosów bez użycia igieł.

The Ordinary Serum zagęszczające do włosów z peptydami

Równie skuteczną kuracją zagęszczającą włosy jest ta z użyciem wielopeptydowego serum kultowej marki The Ordinary. Jego skoncentrowana formuła zawiera kompleksy Capixyl™ oraz Procapil™, które stymulują porost włosów oraz poprawiają mikrokrążenie krwi. W składzie znajdują się także odbudowujący wyciąg z kiełków pszenicy, nawilżający i absorbujący nadmiar sebum ekstrakt z nasion zielonego groszku czy stymulująca cebulki włosów kofeina. Serum nakładaj raz dziennie, najlepiej wieczorem, na suchą skórę głowy. Wmasuj dokładnie do wchłonięcia. Twoje włosy pokochają taki zastrzyk składników aktywnych.

Peptide Volumizing Hair Treatment od The Inkey List

Kuracją z peptydami zwiększającą objętość włosów jest także ta od The Inkey List. W jej składzie znajdziesz biomimetyczne peptydy Keranutri™ oraz ACB Pisum Sativum, które wpływają na łuski włosów wypełniając je od środka, przez co objętość pasm zwiększa się. Serum zawiera także odżywiającą betainę i nawilżający kwas mlekowy. Stosuje się je bezpośrednio przed stylizacją włosów, 1-2 razy w tygodniu.

Eveline Peptydowe serum-wcierka na porost włosów

Cebulki pobudzi do wzrostu także bogate w składniki aktywne peptydowe serum-wcierka od Eveline. W jej lekkiej formule znajdziesz kompleks trzech sygnałowych peptydów stymulujących porost włosów i poprawiających mikrokrążenie oraz stosowany w kuracjach przeciw łysieniu peptyd miedzi, którego zadaniem jest także odbudowa naskórka i struktury włosów i ochrona przed wolnymi rodnikami. Na liście składników pojawia się także odżywcze biotyna i ekstrakt ze skrzypu polnego, regenerujące wyciągi z kwiatów nagietka lekarskiego i szałwii lekarskiej oraz poprawiające ukrwienie niacynamid i kofeina. Kosmetyku używaj 2-3 razy w tygodniu, a z pewnością zauważysz na swoich włosach różnicę!

BC Bonacure Peptide Repair Rescue marki Schwarzkopf

Uratować zniszczone włosy mogą także kosmetyki z linii BC Bonacure Peptide Repair Rescue marki Schwarzkopf. Zostały stworzone na bazie peptydu – hydrolizowanej keratyny. Jej działanie jest bardzo obszerne: odbudowuje łańcuchy keratynowe, dzięki czemu regeneruje i większa objętość włosów, a także dodaje im blasku i poprawia ich skręt. W składzie produktów z linii znalazł się także nawilżający i łagodzący pantenol oraz lekkie oleje silikonowe, które zapewnią twoim włosom blask i miękkość.

Hydrate my Hair od Yope

Wnikające w strukturę włosa peptydy znajdziesz także w szamponie Hydrate my Hair marki Yope. Białka z owsa i fruktozy, działając od środka, świetnie nawilżają i nadają włosom elastyczność. W efekcie pasma mniej się kruszą i przestają rozdwajać. Kosmetyk zawiera także nawilżający kwas mlekowy oraz adaptogen – ekstrakt z liści bazylii, który działa łagodząco, tonizująco i antyseptycznie. Dzięki temu reguluje wydzielanie sebum przez skórę głowy oraz wydłuża czas między myciami.