Złudzenie optycznie 

Dawno dawno temu branża mody zakochała się w kracie. I tu można byłoby postawić kropkę, bo kraciaste zauroczenie bez większych kryzysów stale trwa do dziś. W swoich kolekcjach na jesień-zima 2020/2021 projektanci znów przemycają kilka wersji charakterystycznego wzoru. Króluje elegancki tartan – w stonowanych szarościach jak u Alberty Ferretti i wyrazistych odcieniach karminy, bordo oraz szmaragdowej zieleni jak na pokazie Miu Miu. 

Imaxtree

Na pozycję ważnego mikrotrendu w obrębie kraciastych printów wyrasta też jej rozmiar. Im drobniejszy print, tym lepiej. Czy to utrzymująca się w łaskach już kolejny sezon pepitka (Rodarte, David Koma, Versace), czy minimalistyczny motyw zwany windowpane (Givenchy, Chloé), czy przecinające się pod kątem 90 stopni monogramy Gucci - ważne, aby były w rozmiarze XS. Do tego stopnia, że przy dłuższym kontakcie wzrokowym nadrukowana na płaszcze, spodnie, koszule czy sukienki kratka zacznie falować i tańczyć, tworząc wrażenie poruszającej się abstrakcji. 

Ukwiecone rabatki 

Jesienią 2020 powiedzenie „pasować jak kwiatek do kożucha” oficjalnie wychodzi z użycia. Podczas tygodni mody kwiatowe printy masowo zdobiły bowiem sezonowe okrycia wierzchnie i inne elementy jesiennej garderoby nadając im lekkości i kobiecego charakteru. 

Imaxtree

Przeskalowane, pojedyncze kwiaty rozlewały się malarsko na powłóczystych sukienkach maxi Richarda Quinna i Driesa Van Notena, projekty Tory Burch czy Anny Sui (tych nazwisk mogłoby paść tutaj znacznie więcej!) od góry do dołu usiane były drobną łączką i bukietami polnych kwiatów (te modne są teraz także we wnętrzach), a spodnie i kurtki od Acne Studios zwracały uwagę królewskim motywem florystycznym fleur de lys. Królewskim, bo to symbol monarchii francuskiej, ale też dlatego, że nosić go będziemy przede wszystkim na dostojnych welurach. Do wyboru, do koloru. I to dosłownie jesienią kwiaty na tkaninach rządzić będą we wszystkich możliwych odcieniach. 

Perskie dywany i orientalne patchworki 

Założymy się, że tworząc projekty do kolekcji na sezon jesień-zima 2020/2021 zgodnie odświeżyli sobie kilka książkowych klasyków z dzieciństwa. Nawiązania do orientalnego wzornictwa rodem z „Alladyna” czy „Baśni tysiąca i jednej nocy” widoczne są w nich bowiem już na pierwszy rzut okiem. Spódnice, kamizelki, kurtki i płaszcze jak perskie dywany lansowały takie nazwiska i domy mody jak Paco Rabanne, Isabel Marant czy Gabriela Hearst. 

Imaxtree

Powraca też eklektyczny i pstrokaty patchwork. Jeśli maksymalistyczna mieszanka wzorów tego typu nawet po kilku sezonach obecności w trendach wciąż wydaje wam się nieco niedzisiejsza, spójrzcie tylko na wybieg Ulli Johnson czy Etro... Mhmm, my też chcemy wszystko. Najlepiej na już. 

Modna biżuteria na nowy sezon. Naszyjniki, bransoletki, pierścionki i kolczyki, które będziemy nosić jesienią [trendy 2020/2021]>>

Jesienne safari 

Zwierzęce printy to kontynuacja ubiegłorocznej mody na nadruki safari. W sezonie jesień-zima 2020/2021 co prawda pojawiać się będzie na Instagramie czy w witrynach sieciówek już nie tak często jak minionej jesieni, ale wciąż za krowimi łatami, motywem skóry węża, tygrysimi prążakami, cętkami pantery czy paskami zebry na zakupach warto będzie się porozglądać. 

Imaxtree

Szczególną uwagę światowi twórcy poświęcili dwóm ostatnim. „Animal print” w klasycznym wydaniu zdobił głównie spódnice midi, długie sukienki i  oversize'owe płaszcze. Więcej inspiracji znajdziecie na wybiegach Miu Miu, Versace czy Rochas. 
P.S. My zwierzęce wzory uwielbiamy nosić także na dodatkach: