Z pewnością wielu z was zna dom handlowy Mysia 3. A czy odwiedziliście już wszystkie tamtejsze sklepy? Na jednym z pięter mieści się 8288 concept store, butik w którym można odkryć rzeczy piękne i przy tym inne niż wszystkie. To wspólny projekt Natalii Matusiak i Roberta Kuty. Poznali się w pracy, potem zaprzyjaźnili, a miłość do piękna zamienili w swój własny concept store, gdzie oprócz prac utalentowanego Kuty można kupić biżuterię, modne bluzy i t-shirty, świece zapachowe, perfumy, a nawet ołówki, pendrive'y czy notatniki. 

"Po latach pracy w branży mody postanowiliśmy otworzyć własne miejsce. Naszym zamysłem było stworzyć coś, z czym identyfikujemy się w 100%. Mieć takie rzeczy i dobierać takie marki, którymi sami chcielibyśmy się otaczać na co dzień. Każdy element jest dla nas istotny, od wyboru produktów, poprzez wystrój wnętrza, po kartonik na paragon". - przyznali twórcy 8288 concept store.

I tak właśnie jest. Od razu przy wejściu rzuca się w oczy nieszablonowa biżuteria, minimalistyczne grafiki, czy na przykład porcelana Limoges z rysunkiem Jean-Michel Basquiata. Miejsce nie należy do największych, ale według nas to jego atut. Prezentowane rzeczy są starannie wyselekcjonowane, często dostępne tylko w 8288, a wielka ściana naprzeciwko szklanych drzwi zmieniana jest co dwa miesiące. "Wyznacza nowy kierunek naszego myślenia, a także jest punktem wyjścia do rozmów z klientami o sztuce, architekturze, teatrze czy muzyce." A dlaczego właściciele concept store'u zdecydowali się właśnie na Mysią? "To miejsce osadzone w określonym kontekście - na przeciwko znajdował się przecież urząd cenzury. Estetyka tego domu handlowego jest dla nas płótnem do wyrażania naszego poczucia estetyki oraz wyboru produktu. 8288 jest żywym organizmem." Zwróciliście uwagę na eklektyczny wybór mebli? Wszystko zaprojektowali Natalia i Robert. Nawet stara szafa została zdekonstruowana przez nich na potrzeby sklepu.

Jak już wspomnieliśmy, w 8288 concept store nie znajdziemy przypadkowych artykułów. "Marki weryfikujemy przez kilka miesięcy, wybieramy je szczegółowo. Dlatego produktów jest niewiele -nasza selekcja jest bardzo staranna. Zawsze wybieramy to, co sami chcielibyśmy kupić. Cieszymy się, że te 10 marek, które po raz pierwszy pojawiły się w Polsce właśnie w naszym concepcie zostały bardzo dobrze przyjęte przez klientów. Chcemy żeby to było miejsce, gdzie nie tylko kupuje się interesujące i jakościowe rzeczy, ale też dające inspirację". Dlatego nawet dostępny w 8288 notes czy ołówek pochodzi z oferty znanej japońskiej marki Midori.

Gdy pytam ich jak to się stało, że w butiku można znaleźć słynne ręcznie robione kolczyki Becca Jewellery, na punkcie których oszalały światowe influencerki, odpowiadają: "wystarczyło wysłać wiadomość na instagramie". Natalia i Robert po prostu napisali do Becci Hulbert z zapytaniem czy byłaby zainteresowana współpracą. Po kilku tygodniach rozmów i spotkaniu w Londynie udało im się w końcu przekonać projektantkę. Tylko u nich można zakupić piękne, ręcznie robione kolczyki z naturalnymi perłami, czy te imitujące starodawne monety. 

A co jeszcze znajdziemy w 8288 concept store? Wybieramy kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Z biżuterii znajdziemy jeszcze projekty Umiar czy All Blues, pierścionki Jasmina Jovy, a także kolczyki Otiumberg oraz biżuterię vintage, np. kolczyki Escada z 1980 roku! W ofercie pojawiły się też uniseksowe perfumy Andrea Maack inspirowane m.in. zapachem tundry, glebą i mchem, uwodzicielską różą i fiołkami, czy wodą pochodzącą "z naturalnych gorących źródeł na islandzkich wyżynach".

To nie wszystko, jeśli zajrzycie do wspomnianej szafy znajdującej się w 8288 to odkryjecie bestsellerowe t-shirty i bluzy od Holiday Boileau oraz płaszcze przeciwdeszczowe Stutterheim. Przyjrzyjcie się też świecom zapachowym - są ozdobione grafikami Keitha Haringa oraz Jacka Piersona. Do tego prace autorstwa Roberta Kuty oraz artykuły papiernicze. Koniecznie sprawdźcie też stworzone z elastycznego kauczuku syntetycznego cienkopisy Praxis Design.

Twórcy tego miejsca nie osiadają jednak na laurach. Natalia i Robert niedawno otrzymali zaproszenie od pewnego paryskiego showroomu. Nazwy nie chcą jeszcze zdradzać, ale zapewniają, że będzie to coś wyjątkowego.