North Face - marki, które wracają

North Face to jedna z ulubionych marek raperów, osobowości ze świata street fashion i nowojorczyków. W latach 90. brand wdarł się do świata subkultury hip-hopowców z East Coast ( pikowane kurtki nosili m.in. członkowie Wu-Tang Clan), to była złota era North Face. Przebojem i obiektem pożądania nastolatków był model Nuptse  dostępny w ośmiu różnych kolorach. Kurtka nie była najtańsza, więc notorycznie dochodziło do kradzieży bezpośredniej, w skrócie: prosto z jej właścicieli. Dziś kurtki vintage z logo North Face to jeden z najbardziej poszukiwanych elementów zimowej garderoby. Pikowane kurtki z wyszywanym logo pokochali też influencerzy, na czele z Kendall Jenner i Gigi Hadid.

Dr. Martens - marki, które wracają

Najpierw były obuwiem terapeutycznym, potem stały się symbolem subkultury punkowej i grunge'owej, żeby ostatecznie trafić do kanonu street fashion. Okres świetności martensów przypada jednak na końcówkę lat 70., kiedy produkowano nawet do 6000 par na dobę. Teraz w swojej szafie mają je polskie i światowe it-girls, np. Jessica Mercedes, Hailey Bieber, Emma Watson czy Aylin Koening. Z miłości do czarnych workerów słynie też modelka Gigi Hadid, która stylizuje je ze zwiewnymi sukienkami, postrzępionymi dżinsami, a nawet dresami. Jak nosić martensy, żeby wyglądać modnie? W tym sezonie zakładamy je do eleganckich sukienek lekkich jak halki, jedwabnych koszul w kratę i szykownych marynarek. Buty Dr. Martens królowały na tegorocznych festiwalach muzycznych, takich jak Open'er czy Orange Warsaw Festival. Zobaczcie, jak stylizowali je festiwalowicze >>> Co ciekawe, marka po raz kolejny będzie miała własną scenę na OFF Festivalu. Line-up Sceny Dr. Martens zapowiada się intrygująco!

Patagonia - marki, które wracają

Patagonia już dawno przestała być kojarzona wyłącznie ze wspinaczką górską albo snowboardem. Teraz to jedna z najgorętszych marek streetwearowych. Historia brandu założonego przez Yvona Chouinarda sięga lat 70. Marka powstała w mieście Ventua w Kalifornii i zaczęła od produkcji sprzętu turystycznego, głównie odzieży. Z czasem ciuchy zaczęły wyróżniać się eleganckim charakterem i... wysokimi cenami, dlatego do marki przylgnęła nazwa PataGucci. Nie zmienia to faktu, że firma od początku działalności angażowała się w ochronę środowiska. Od 1985 roku przekazuje 1% przychodów na rzecz ochrony środowiska. W 1996 roku firma zaczęła używać wyłącznie organicznej bawełny do produkcji swoich ubrań. 

Fiorucci - marki, które wracają

Ta włoska marka powstała w 1967 roku w Mediolanie i od kilku sezonów przeżywa prawdziwy renesans. Brand Elia Fiorucciego to szalone połączenie włoskiej elegancji, swingującego Londynu i nowojorskiego disco. O włoskim domu mody śpiewał zresztą zespół Sister Sledge w swoim wielkim przeboju „He's The Greatest Dancer".  Marka zasłynęła charakterystycznym logotypem z dwoma aniołkami (w jednej z kampanii miały okulary przeciwsłoneczne) Fiorucci ma za sobą finansowe wzloty i upadki, ale w 2017 roku wróciła do gry. W maju 2019 roku po raz drugi mogliśmy podziwiać kolekcję Fiorucci x adidas Originals. Tymczasem koszulkę z cherubinkami można zobaczyć m.in. na Instagramie Justina Biebera, Hailey Baldwin i Chloe Sevigny. 

Dickies -  marki, które wracają

Dickies od zawsze kojarzyła się ztwardymi facetami. Amerykański brand specjalizował się bowiem w odzieży roboczej. Ubrania tego producenta wybierali m.in. mechanicy samochodowi, spawacze, budowlańcy, kierowcy wyścigowi czy nawet lekarze. Dziś filozofia marki Dickies (hasło przewodnie to ubrania dla ludzi z charakterem) trafia nawet do subkultury skateboarderów. Projektanci Dickies rozszerzyli ofertę ubrań z charakterystyczną podkową  - znajdziemy tu wszystko - od spodni, poprzez koszule i t-shirty, po dodatki takie jak portfele czy paski. Przebojem są ogrodniczki, które noszą zarówno dziewczyny jak i chłopcy.