Kręcone włosy znów są na czasie. Po latach przymusowego prostowania zrozumiałyśmy, że ten cenny prezent od matki natury warto eksponować zamiast go ukrywać. Do podobnych wniosków doszli projektanci, którzy na sezon wiosna-lato 2019 zaprezentowali na wybiegach wiele fryzur z lokami w roli głównej. I nic dziwnego, bo kręcone włosy wyglądają oryginalnie, dodają luzu, świeżości i odmładzają.

Dolce & Gabbana / Giorgio Armani / wiosna-lato 2019 / Imaxtree

Kręcone włosy nosiły też nasze ulubione bohaterki filmowe i serialowe, które dobrze zapadły nam w pamięć w dużej mierze dzięki bujnym fryzurom. Czy wy też nie marzyłyście kiedyś o burzy loków Carrie Bradshaw albo Julii Roberts z „Pretty Woman”?

Getty Images

I choć kręcone włosy potrafią robić wrażenie, to są bardzo wymagające w pielęgnacji. Wiele z nas nie zdaje sobie sprawy, że potrzebują specjalnego traktowania, zupełnie odmiennego niż proste pasma – stąd popełniane powszechnie błędy. Zobacz, jak ich uniknąć.

Błąd 1: Zbyt mocno rozjaśniasz swoje kręcone włosy

Kręcone włosy mają strukturę wysokoporowatą co oznacza, że ich łuski nie są idealnie gładkie – przez to łatwo wnika w nie wilgoć oraz są bardziej podatne na uszkodzenia. Całościowe rozjaśnianie, zwłaszcza w celu uzyskania bardzo jasnych, chłodnych odcieni typu platynowy blond, jeszcze bardziej zwiększa ich porowatość. Niestety prawda jest taka, że kręcone i mocno rozjaśniane włosy nigdy nie będą wyglądać zdrowo. To dlatego, że ich struktura jest już permanentnie osłabiona i żadna odżywka nie obuduje ubytków spowodowanych ich farbowaniem. Rada jest tylko jedna – zamiast decydować się na całościową koloryzację, wybierz  refleksy. Ten zabieg nie zaszkodzi lokom tak bardzo, za to podkreśli ich trójwymiarowość i nada jeszcze więcej głębi.

Sprawdź: Refleksy na włosach ciemnych i blond – przegląd modnych fryzur

Błąd 2: Zapominasz nałożyć na kręcone włosy odżywkę

Kręcone włosy wymagają o wiele więcej nawilżenia niż proste pasma. To dlatego, że muszą być odpowiednio dociążone, aby się nie puszyć. Fryzjerzy radzą wręcz, aby nakładać na nie odżywkę dwa razy w ciągu jednego mycia – najpierw zabezpieczyć odżywką włosy od połowy, potem normalnie umyć je szamponem, spłukać, a na koniec jeszcze raz nałożyć kosmetyk nawilżający i przytrzymać go co najmniej 5 minut. Nie bez znaczenia jest też rodzaj produktów, których używasz. Kręcone włosy lubią treściwe odżywki z olejkami i niskopieniące szampony pozbawione agresywnych detergentów (low shampoo). Ostatnio coraz popularniejsze jest też mycie kręconych lub przesuszonych włosów specjalnym kremem myjącym. Przykładem może być Phytoelixir marki Phyto. Produkt zawiera wyciąg z mydelnicy lekarskiej, naturalnego zioła, które bardzo delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Oprócz tego w jego składzie można znaleźć odżywczy olej makadamia i wosk z kwiatów narcyza, które uszczelniają wysokoporowate łuski kręconych włosów. Można z powodzeniem zastąpić nim tradycyjny szampon.

Na włosy kręcone świetnie działają też odżywki z roślinną keratyną. Składnik ten uzupełnia ubytki w ich strukturze, przez co pasma odzyskują sprężystość, elastyczność i są bardziej odporne na działanie wilgoci. Oprócz tego tworzy na powierzchni włosów ochronną powłokę, która nadaje im połysk i je wygładza. Jeśli masz problem z puszeniem się swoich loków – zdecydowanie powinnaś zainwestować w odżywkę bądź maskę z keratyną.

Błąd 3: Twoje włosy są źle obcięte

Technika strzyżenia kręconych włosów nie jest taka sama jak włosów prostych. Niestety, niewielu fryzjerów potrafi odpowiednio się z nimi obchodzić. Najczęściej źle cieniują loki, a niektórzy nawet degażują końcówki, co dla kręconych włosów jest opłakane w skutkach. Takie cięcie jeszcze bardziej wzmaga ich puszenie, łamanie i powoduje, że wyglądają na zaniedbane. Strzyżenie tego typu kosmyków musi być bardzo precyzyjne i przemyślane, ponieważ loki są jak bryła albo rzeźba – po wysuszeniu unoszą się i tworzą zupełnie inny kształt niż na mokro. Dlatego specjalista musi przewidzieć, jak obciąć poszczególne pasma, aby po wysuszeniu właściwie się układały. Jeśli jesteś posiadaczką kręconych włosów, nie ryzykuj zapisując się do pierwszego lepszego fryzjera, który przyjmuje w najbliższej okolicy. Wybierz fachowca, który zna się na lokach i jest polecany przez dziewczyny z podobnym typem fryzury.

Czytaj też: Najbardziej pożądani fryzjerzy w Polsce

Błąd 4: Za mocno ugniatasz włosy podczas suszenia

Ten błąd popełnia niemal każda z nas. Wydaje się, że jeśli będziemy ugniatać włosy przy suszeniu, uzyskamy ładniejszy skręt. Nic bardziej mylnego. Uwierz, że twoje kosmyki skręcą się bez dodatkowej pomocy – ważne tylko, abyś używała suszarki z dyfuzorem. To must-have! Lekkie ugniatanie możesz rozpocząć dopiero na sam koniec całego zabiegu, aby nadać lokom ostateczny kształt i blask. W tym celu możesz rozetrzeć w dłoniach kroplę olejku nawilżającego albo posłużyć się specjalnym kremem do loków podkreślającym skręt.

Błąd 5: Nie oczyszczasz swoich kręconych włosów

Większość produktów do włosów kręconych zawiera w swoim składzie silikony. Wbrew powszechnym mitom, nie są to związki szkodliwe, a wręcz mogą przyczynić się do lepszego wyglądu pasm. Silikony pokrywają łuski włosa ochronnym filmem, który chroni je przed utratą wilgoci oraz zapewnia gładszy, zdrowszy wygląd. Problem pojawia się wtedy, gdy na włosach zbiera się nadmiar tej substancji – a to nie trudno, bo silikony powszechnie występują w odżywkach, maskach, szamponach i kremach do stylizacji. Jeśli raz na jakiś czas nie będziesz oczyszczać włosów produktami z detergentami (sulfatami), zbierające się na nich silikony obciążą je, utrudnią skręt, a także – co gorsze – uniemożliwią wnikanie substancji odżywczych z odżywek i masek. Dlatego ważne jest, abyś raz na 1-2 tygodnie używała szamponu oczyszczającego, który w składzie zawiera SLS, SLES, ALS, SCS. Jednocześnie powinien on być pozbawiony substancji takich jak dimethicone, dimethiconol, amodimethicone itd. (to są właśnie nazwy silikonów). Pozwoli to na dokładne usunięcie resztek produktów do stylizacji, dzięki czemu włosy staną się lżejsze i będą lepiej wchłaniać dobroczynne składniki z masek, odżywek czy olejków.