Harry Styles w krainie mody

Analiza ewolucji jego stylu mogłaby spokojnie stać się tematem pracy dyplomowej na uczelniach mody. Kiedy zadebiutował w mediach, był nieświadomym modowo nastolatkiem z X Factora, a z programu wyszedł jako uroczy chłopak z boysbandu. W One Direction eksperymentował z elegancją pod znakiem tweedowych marynarek i muszek, którą z czasem wymienił na szary T-shirt i czapkę beanie, a potem na look krata plus fedora. W końcu, już jako solowy artysta, zaczął czerpać garściami z estetyki glam rocka, genderfluidowych lat 70. i kobiecej mody. To wtedy świat oszalał na jego punkcie. 

W rozmowie z magazynem Dazed przyznał, że eksperymenty z własnym wizerunkiem sprawiły, że w końcu zaczął czuć się dobrze w swojej skórze. "Uwielbiam ubrania, a one bardzo mi pomagają. Już samo wyjście na scenę w szalonym garniturze z naszytymi cekinami sprawia, że zaczynasz czuć się lepiej i od razu chcesz grać". Zdradził też, że im więcej dziwnych i błyszczących rzeczy zdarza mu się nosić, tym odczuwa większy komfort. Nie dajcie się jednak nabrać - wygoda psychiczna to nie wszystko. Styles jest rasowym artystą. Jak Bowie, Presley i Jagger, których uwielbia bezgranicznie, zna wagę kostiumu scenicznego i dyskretnie przypomina o jego roli w artystycznej kreacji. Po latach w końcu każdego z trzech wymienionych artystów wszyscy kojarzą nie tylko ze względu na muzykę, ale widzą ich w całości: jako ikony. 

Ta świadomość sprawia, że Harry Styles umiejętnie tworzy swój wizerunek, który lepi z  płynności płciowej, mocnej inspiracji latami 70., stylu młodego Micka Jaggera i estetyki Gucci.

Dlaczego dorosłe dziewczyny kochają Harry'ego Stylesa>>

Glam rock i Gucci gang

Na Met Gala 2019 pojawił się w ekstrawaganckim kombinezonie: ze spodniami z wysokim stanem oraz z czarną tiulową bluzką z żabotem i koronkowymi falbanami przy rękawach. Palce ozdobił sygnetami i pierścionkami oraz czarnym i turkusowym lakierem. Włosy zaczesał do tyłu, a w ucho wetknął złoty kolczyk z perłą. Media zamarły, wzięły głęboki oddech i... otwarcie przyznały - to nas zachwyca. Harry, jako ówczesny gospodarz balu Met pod hasłem "Camp: Notes on Fashion" był oczywiście zobowiązany do tego, by wyglądać jak najbardziej kampowo i flirtować z kiczem - ale prawda jest taka, że jego stylizacja nie różniła się szczególnie od jego stylu.

Muzyk bawił się na gali przede wszystkim w towarzystwie dyrektora kreatywnego Gucci. Naturalnie. Alessandro Michele uwielbia Harry'ego Stylesa i to z wzajemnością. Wokalista, kiedy tylko może, nosi na scenie i poza nią projekty włoskiej marki - garnitury w stylu lat 60. i 70., marynarki z aplikacjami, barwne koszule. Z kolei Michele werbuje Stylesa do swoich kampanii z linii Tailoring, które zwykle okazują się być sprzedażowym hitem (pamiętacie zdjęcia ze zgrają psów, kurą albo mikroświnką?). A fani błagają w komentarzach na Instagramie @gucci, żeby muzyk pojawił się na wybiegu marki.

One dress show: Księżna Diana i jej "revenge dress". Co naprawdę oznaczała "sukienka zemsty" Lady Di?>>

Oczywiście Gucci nie ma Harry'ego Stylesa na wyłączność. Tak to tylko wygląda - w rzeczywistości większość najważniejszych domów mody marzy o tym, by Styles zajrzał do ich garderoby i wybrał tam coś dla siebie. Bez względu na to, czy chodzi o kolekcje damskie czy męskie, w końcu jemu jest we wszystkim dobrze, a im więcej blichtru i brokatu - tym lepiej. Harry się nie kryguje. Lubi luźne kokardy, kobiece (drogie) bluzki, błyszczące garnitury, różowy sztruks, dzikie printy, barokową biżuterię. Najlepiej Calvin Klein, Palomo Spain, Alexander McQueen i, oczywiście, Gucci. 

Z okładki nowego albumu "Fine Line", który ma właśnie premierę, zerka na nas ubrany w amarantową rozchełstaną koszulę, białe szwedy z dwoma rzędami złotych guzików i czarne lakierki. Wszystko to to glam rock 2.0., jakiego nie powstydziliby się jego idole. 

Być jak Harry Styles

Ta pewność siebie oraz odwaga do eksperymentów przyciągają i sprawiają, że wszyscy chcą się nosić jak Harry Styles: kobiety, mężczyźni, znajomi po fachu, ludzie mody. Każdy zazdrości mu tej modowej beztroski i to właśnie za nią kochamy styl muzyka. "Mam to szczęście, że zwykle przebywam wśród ludzi, którzy nie tylko ciężko pracują i są przyjaźnie nastawieni, ale też cechują się dużą swobodą. Wszyscy są otwarci na bycie sobą i to sprawia, że i ja ​​czuję się bardziej swobodnie, próbując różnych rzeczy i bawiąc się bardziej niż dotychczas"  przyznał w jednym z wywiadów wokalista.

Styles na tyle rozkochany jest w modzie, że posiada nawet specjalną garderobę-archiwum, w którym przechowuje swoje ubrania. Nikt do końca nie wie, gdzie dokładnie się ona znajduje, poza tym, że muzyk swoje kostiumy i stylizacje chomikuje gdzieś w Londynie. Zamknięte na kilka spustów i pilnowane bez przerwy. "Wszystkie ubrania są monitorowane przez całą dobę i może je sprawdzać za pomocą iPada, który przeznaczony jest tylko do podglądania tych strojów" opowiada Harris Reed, projektant, który współpracuje z piosenkarzem od lat. Kto wie, może i jego stylizacje trafią kiedyś na wystawę do V&A Museum w Londynie? 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @harrystyles Lis 4, 2019 o 9:01 PST

Te buty to najbardziej pożądany model na przyszły rok. Są symbolem lat 70., a teraz przywraca je do mody Moschino>>

Marynarka w stylu Harry'ego Stylesa: