"Bottleneck bangs" - czym ta grzywka różni się od "curtain bangs"?

Obie fryzury czerpią z lat 70. Cięcie tych grzywek polega na stopniowaniu grzywki wokół twarzy tak, by coraz dłuższe pasma otulały kości policzkowe, wysmuklając twarz. Takie cięcie nadaje lekkości fryzurze i dziewczęcości jej właścicielce. Poza tym jest proste w stylizacji, co nie wyklucza kreatywności. Taką grzywkę możesz wystylizować na kilka sposobów. Pasma układasz w fale na lata 70,, albo prostujesz, włosy rozpuszczasz, albo spinasz w niski kucyk, a grzywce pozwalasz żyć swoim życiem. 

"Curtain bangs" to nazwa pochodząca oczywiście od kurtyny, którą przypominają pasma okalające twarz i odsłaniające ją stopniowo ku dołowi od lini przedziałka. "Bottleneck bangs" za to polega na wprowadzeniu do tego strzyżenia małej innowacji. Na środku najkrótszej części grzywki pasma są bardzo krótko ścieniowane i ułożone tak, by od przedziałka powstała tzw. "szyjka butelki" rozszerzająca się oczywiście ku dołowi właśnie jak butelka czy pękaty wazonik.

Co powiedzieć fryzjerowi, jeśli chcesz mieć "bottleneck bangs"?

Chodzi o to, by wycieniować grzywkę tak, by na środku rozkładała się, zostawiając odsłoniętą wąską linię czoła, i by coraz dłuższe pasma schodzące w dół na okrągło okalały twarz na wysokości między kośćmi policzkowymi i brodą. Pomysłodawcą takiego cięcia jest Tom Smith, londyński stylista fryzur, który na swoim instagramie dokładnie pokazuje, na czym polega fryzura "bottleneck bangs".