Make it #Rotate

Powstała z potrzeby imprezowej sukienki z prawdziwego zdarzenia i narodziła się w sercu odważnej modowo Kopenhagi. Spełnienie tych dwóch punktów wystarczyło, by projekty z metką Rotate odniosły onieśmielający sukces. W tym momencie sukienki zaprojektowane przez duet Jeanette Madsen & Thora Valdimars mają więcej wyników w Google niż hasło "imprezy w Kopenhadze" (ponad dwa miliony), a na Instagramie markę śledzi 87 tysięcy fanów. To dużo, zważywszy, że Rotate Birger Christensen wypuściło dopiero cztery kolekcje i wystartowało w zeszłym roku. Dziś w sukienkach duńskiego brandu chodzą stylistki, redaktorki mody i najważniejsze współczesne it girls z Anne Laure Mais, znaną jako Adenorah, Emili Sindlev i Christie Tyler (@nycbambi) na czele. Co więcej, sukienka Raspberry Rose Combo pojawiła się w jednym z ostatnich numerów ELLE Polska - dokładnie w sesji urodzinowej z Anną Jagodzińską, którą sfotografował dla polskiej edycji magazynu Marcin Tyszka. 

Te buty to najbardziej pożądany model na przyszły rok. Są symbolem lat 70., a teraz przywraca je do mody Moschino>>

"Obie bardzo długo próbowałyśmy znaleźć piękne sukienki na wieczorne wyjścia. Chciałyśmy czegoś wyjątkowego, ale jednocześnie niedrogiego - to jest w dużej mierze etos Rotate Birger Christensen" wyjaśniają założycielki marki, Jeanette Madsen i Thora Valdimars. I to był strzał w dziesiątkę w momencie, kiedy minimalizm i normcore zupełnie już wyprały imprezowe kreacje z koloru. Przypominacie sobie kiedy ostatni raz wybrałyście się wieczorne wyjście w czymś innym niż zestaw dżinsy i czarny golf lub czarna wrap dress? No właśnie.

Najmodniejsze czarne sukienki z nowych kolekcji na 2020 rok. Zobacz modele od znanych marek i projektantów >>

Imprezowa sukienka z prawdziwego zdarzenia

Madsen i Valdimars przeszły drogę od redaktorek i stylistek, po influencerki, aż zostały projektantkami. To dlatego doskonale wiedziały, co robią oraz czego brakuje współczesnym dziewczynom i co naprawdę chwyci je za serce (oraz portfel). Markę uruchomiły we współpracy z duńską firmą z branży fashion - Birger Christensen, która pod swoimi skrzydłami ma także Acne Studios czy Cult Gaia. Rotate wyróżnia się jednak na tle innych brandów, które spina sklep - to ubrania wieczorowe i ekstrawaganckie, ale tak piękne, że chce się w nich chodzić też na co dzień (tak samo do niebotycznych szpilek, jak i kowbojek oraz znoszonych trampek). "Jeśli nie czuję się w czymś komfortowo, nie zamierzam tego nosić" - taką właśnie dewizę wyznaje Madsen i podkreśla: "Wszyscy są nieustannie zajęci. Ludzie pracują ciężej niż kiedykolwiek, a my chcemy, żeby się dobrze bawili, kiedy w końcu wyjdą z tej pracy. Powinnaś się ubrać, podkreślić swoją kobiecość i ogarnąć swoje życie". 

Wierzymy im na słowo, szczególnie, że to Rotate zawdzięczamy marszczone sukienki z hiszpańskim dekoltem, wyciętymi plecami i nadmuchanymi rękawami oraz zachwycające kwiatowe wzory rodem z obić kanap z lat 60./70. I jeszcze gniecenia materiału, bufki oraz architektoniczne falbany, na które projektantki nakładają krzykliwe kolory, ekstrawaganckie printy, cekiny i metaliczny lakier. 

Miłość natychmiastowa w formie zachwycającego miksu ekscentrycznych ejtisów i egoistycznych lat 70.

To sukienki, które aż proszą się o wyjście na parkiet i odtańczenie "I wanna dance with somebody" i "Heart of glass" - swoją drogą ulubionych utworów założycielek marki (dacie wiarę, że na co dzień są jeszcze świeżo upieczonymi matkami?). Lepszej definicji nie ma.

One dress show: Księżna Diana i jej "revenge dress". Co naprawdę oznaczała "sukienka zemsty" Lady Di?>>

Takich sukcesów się nie odnosi

Jak to się stało, że Rotate osiągnęło sukces w rewolucyjnym i niemożliwym tempie? "Na krótko przed sierpniowym Tygodniem Mody w Kopenhadze, Thora i ja ogłosiliśmy uruchomienie Rotate Birger Christensen na naszych kontach na Instagramie" wyjaśnia Jeanette Madsen. Wtedy do projektantek odezwała się Lisa Aiken, ówczesna dyrektor ds. Sprzedaży detalicznej mody w Net-a-Porter z prośbą o obejrzenie kolekcji. Nie było powodu, by protestować. Zobaczyła ją rano przed pokazem i zakochała się w niej od razu, dlatego zaproponowała sprzedaż na platformie na wyłączność. "Oczywiście w mgnieniu oka się zgodziłyśmy" przyznaje Thora. Reszta jest już historią - Rotate zaczęły nosić stylowe Dunki, które zdetronizowały na Instagramie wszystkie paryżanki i inne dotychczasowe it girls, a za sprawą Net-a-Porter projekty Madsen i Valdimars zaprezentowały się całemu światu. Rozpoczął się szał, sold outy i masowe inspirowanie się ze strony innych marek, nie tylko tych sieciowych. 

Teraz obie projektantki chyba trochę już przywykły statusu fenomenu, a wraz z każdą nową kolekcją jeszcze śmielej otwierają się na nowe printy, eksperymentowanie z proporcjami i modową architektoniczność. Wszystko to, co kochają duńskie dziewczyny (i za co duńskie dziewczyny kocha świat). Pytanie tylko, czy założycielki Rotate, mimo szybko zmieniającej się mody, będą wierne swoim ideałom i uda im się trendującą w tej chwili markę przeobrazić w silnego modowego gracza, który znajdzie swoje miejsce także na wybiegach najważniejszych fashion weeków? Wszystko się okaże, kiedy po długiej imprezie ktoś wyłączy muzykę i nagle zapali światło.

Modne paznokcie na koniec roku: Confetti Nails [trendy 2019]>>

Sukienki Rotate: gdzie je kupić?

Jeśli zastanawiacie się, czy w Polsce można kupić sukienki Rotate - odpowiedź będzie jak najbardziej twierdząca, o ile zamówicie projekty marki przez internet. Zajrzyjcie do największych graczy w kategorii modowego e-commerce'u: Farfetch, Luisa Via Roma i My Theresa. Koniecznie równolegle, bo sklepy sprzedają elementy z różnych kolekcji Rotate Birger Christensen w tym samym czasie i ich oferta różni się między sobą. Uwaga, niektóre sukienki mają w tym momencie obniżone ceny nawet o 40%, a to oznacza, że kwiecistą sukienkę z nadmuchanymi ramionami kupicie nawet 600 zł taniej (w oryginale projekty marki to koszt zwykle od 1000 do 2500 zł).