Wystarczy wpisać odpowiednie tagi na Instagramie, by dowiedzieć się jak naprawdę wygląda wyjście na siłownię. Życie w stylu fit, healthy and sporty stało się niemal tak modne, jak szara marynarka w ubiegłą wiosnę. Uwielbiamy się dzielić naszymi postępami w ćwiczeniach, pokazywać nowe, niesamowicie zgrabne sylwetki czy odpowiednio zbilansowane posiłki, dostarczane nam w pudełkach. Często towarzyszą temu ubrania treningowe z najnowszych linii modnych marek. Na siłowni jak się okazało nie rezygnujemy również z makijażu, który często przybiera formy nawet make-upu wieczorowego, z mocnym podkreśleniem ust czy konturowaniem. 

PUPA wypuściła ostatnio pierwszą linię kosmetyków do makijażu dla kobiet aktywnych. W kolekcji Pupa Sport Addicted znajdziemy nie tylko produkty pielęgnacyjne jak mgiełka do twarzy, chusteczki dezodorujące, żel pod prysznic czy krio-żel, ale i specjalistyczne kosmetyki do makijażu: puder, korektor, make-up fixer, mascara wodoodporna, eyeliner czy balsam do ust. Produkty te po długich badaniach wreszcie trafiły na rynek i są pierwszymi kosmetykami, które mają zbawienny wpływ na skórę. Dodatkowo, w opisie linii możemy przeczytać, że została ona stworzona jako odpowiedź na potrzeby kobiet. To zmusiło nas do refleksji, dlaczego kobiety w ogóle malują się na trening. W ostatnim artykule przedstawiliśmy wszystkie fakty i mitydotyczące tego rytuału, teraz zagłębiamy się w genezę makijażu treningowego. 

Dlaczego dziewczyny malują się na trening. Sprawdź badania redakcji >>