Po pierwsze odpowiednie materiały 

Na początek ważna lekcja z zakresu materiałoznawstwa: odpowiednie nie muszą równać się naturalnym. Najczęściej tak bywa, to prawda. Wcale nie jest to jednak regułą. Latem godnym pożałowania wyborem okażą się oczywiście (i to już po kilku minutach po wyjściu z klimatyzowanego pomieszczenia) materiały syntetyczne, które przy upałach lepiej zamienić na oddychające len, bawełnę czy jedwab. Nie zapominajmy jednak, że istnieje jeszcze trzecia kategoria włókien. Włókna sztuczne, bo o nich mowa, wytwarza się z surowców naturalnych, które w kolejnych etapach produkcji poddawane są obróbce chemicznej. Przykład? Wiskoza, tencel czy modal, które znajdziecie na metkach wielu letnich ubrań z aktualnych kolekcji znanych marek. Nie należy się ich bać. Wręcz przeciwnie. Letni egzamin praktyczny (zarówno ze stylu, jak i pod kątem swojej funkcjonalności) zdają bowiem na 5 z plusem. Są lekkie, nie przyklejają się do ciała i świetnie absorbują wilgoć. 

Mniej nie znaczy więcej 

A przynajmniej nie zawsze, bo chociaż trendy sezonu wiosna-lato 2022 promują modę w wydaniu mikro, podczas rekordowych upałów (te już niebawem) lepiej przyjąć strategię makro zakrywania. Dlaczego? Tu czas na część drugą lekcji z materiałoznawstwa. Do supermocy niektórych włókien należą właściwości chłodzące oraz chroniące przed promieniami UV. Zadziałają tak między innym len i tkaniny konopne. Noście je od stóp do głów: na obszernych koszulach z długim rękawem , luźnych spodniach sięgających kostek lub przynajmniej połowy łydki, przewiewnych kombinezonach, spódnicach maxi i najmodniejszych w tym sezonie kompletach. W poszukiwaniu najładniejszych warto zajrzeć do Elementów, COS’a, Oysho, Reserved, One Shirt czy Bohemi Soul. 

Wielkie pożegnanie z botkami 

Która z nas choć raz nie próbowała przebrać się za rasową nowojorkę noszącą skandalicznie krótkie szorty w duecie z ciężkimi glanami Dr. Martens? Ręka pod budkę kto dodatkowo pod wpływem zauroczenia estetyką Indie Slaze, nie naśladował archiwalnych stylizacji Sienny Miller, która swoim znakiem rozpoznawczy uczyniła tandem: zwiewne sukienki + botki w kowbojskim stylu. Statystyki redakcyjne? Dwa razy „tak”. I to wielokrotnie. Ale umówmy się, kiedy temperatury na termometrach przekraczają 30°C, skórzane glany czy kowbojki z wysoką cholewką nie sprawdzą się najlepiej. Zachowajmy je na chłodne wakacyjne wieczory i pierwsze jesienne mżawki. Latem – as simple as it is – sięgajmy po odkryte klapki, sandałki i mule. Na płaskiej podeszwie, masywnej platformie albo szpilce. Utrzymane w stonowanej palecie barw, w jaskrawych kolorach lub obsypane wzorami. Wszystkie chwyty dozwolone. 

Oversize ponad wszystko 

Kiedy żar płynie z nieba, a po ciele leje się pot, nie ma nic gorszego niż ubrania ciasno otulające sylwetkę. Założymy się, że doświadczyłyście podobnego scenariusze nie raz i macie podobne odczucia. Latem przyjmijmy więc prostą zasadę pt. „oversize ponad wszystko”. Luźne outfity nie tylko wpisują się w sezonowe trendy, ale przede wszystkim, pozwolą wam z klasą (i bez krępujących mokrych plam na ubraniach) przetrwać gorące lato. Oto kilka rzeczy, które na tę okoliczność dodałyśmy do naszych wirtualnych koszyków. 

Lista 11 najmodniejszych rzeczy, w które warto zainwestować w czerwcu 2022. To te ubrania, torebki, buty i akcesoria dodajemy w tym miesiącu do ulubionych>>

Bikini season 

Bikini? Na lato? Cóż za przełom! – tak widziałybyśmy kultową kwestię Mirandy Priestly w sequelu „Diabeł ubiera się u Prady”. I faktycznie nie byłoby w tym nic odkrywczego, gdyby nie fakt, że góry od kostiumów kąpielowych nosimy w tym sezonie nie tylko nad basenem, ale i w mieście. Na wzór modelek z wybiegów topowych domów mody, wśród których Jacquemus, Dolce & Gabbana, Gucci, Giambattista Valli, Alberta Ferretti czy Chanel, tradycyjne bluzki i T-shirty z grubych, nieprzewiewnych tkanin zamieniamy na topy z poliamidu lub miękkie bawełniane braletki. Ulubione bikini czy bieliznę połączcie z jeansami, szortami albo spódnicą tubą z wysokim stanem. Stylizujcie je solo lub w towarzystwie narzuconej na ramiona luźnej koszuli  lub lnianej marynarki. W takim wydaniu nawet w zatłoczonym tramwaju w drodze do pracy poczujecie się jak na wakacjach.