O tym filmie było już głośno jeszcze przed festiwalem w Cannes! "Okja" to film w reżyserii Bong Joon-Ho, za którym stoi platforma streamingowa Netflix. W obsadzie zobaczymy same gwiazdy, min. Tildę Swinton, Jake'a Gyllenhaala czy Lily Collins. Jednak o tej produkcji nie mówi się jak o zachwycającym dziele, tylko przez pryzmat incydentu, do którrego doszło podczas Cannes 2017. O co chodzi?

"Okja" to jeden z 19 filmów, który walczy o prestiżową Złotą Palmę. Filmy konkursowe na Festiwalu Filmowym Cannes ocenia jury, w tym roku pod przewodnictwem Perdo Almodovara. W jego skład weszli: Maren Ade, Jessica Chastain, Fan Bingbing, Agnès Jaoui, Park Chan-wook, Will Smith, Paolo Sorrentino, a także Gabriel Yared. Podobno projekcja"Okji" została przerwana ze względu na gwizdy i krzyki widowni, ale organizatorzy Cannes podają w oficjalnym komunikacie, że premiera została przerwana z przyczyn technicznych. Winą obarczono obsługę techniczną. Po początkowym wstrzymaniu, film puszczono od początku. Wtedy widzowie głośno wyrazili swoją dezaprobatę... Wcześniej francuscy dystrybutorzy filmowi protestowali przeciw udziałowi tego filmu oraz "The Meyerowitz Stories" w konkursie, ze względu na politykę Netfliksa (nie trafią one w tym kraju do dystrybucji kinowej). Czy dzisiejsze zdarzenie będzie miało swój ciąg dalczy podczas wieczornej uroczystej premiery z udziałem gwiazd?

"Okja" opowiada historię Miji, młodej dziewczyny, która zaryzykuje wszystko, by powstrzymać potężną międzynarodową korporację przed porwaniem jej najlepszego przyjaciela — ogromnego zwierzęcia o imieniu Okja. Produkcja trafi do Netfliksa już 28 czerwca. 

Nim Cannes 2017 jeszcze się rozpoczęło o festiwalu było już głośno pod koniec marca. A wszystko przez kontrowersyjny plakat promujący to wydarzenie. Na oficjalnym posterze zobaczymy roztańczoną Claudię Cardinale ("Osiem i pół", "Lampart", "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie"). Kadr pochodzi z 1959 roku, jednak my możemy go podizwiać w nowej, "odchudzonej" wersji, za którą odpowiada paryska agencja Bronx. Internauci byli oburzeni, a dyrektor festiwalu w Cannes, Thierry Frémaux podobno nie zdawał sobie sprawy z wpadki....