Kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, że Ariana Grande wystąpi w najnowszej kampanii Givenchy. Francuski dom mody opublikował wtedy teaser w postaci czarno-białych kadrów, na którym nową ambasadorkę zdradziły jedynie rysy twarzy i wysoki kucyk, jednak łatwo było poznać, o kogo chodzi. Nie dało się też nie zauważyć nawiązań do Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffany'ego" - Ariana była w ubrana w stylizację inspirowaną słynną kreacją Huberta de Givenchy, którą stworzył na potrzeby tego kultowego filmu.

Ariana Grande oskarża znaną sieciówkę o wykorzystanie jej wizerunku >>

Zapowiedź kampanii Givenchy x Ariana Grande>>

Grande dołączyła tym samym do Rooney Mary i Franceski Sepulvedy w #GIVENCHYFAMILY, a teraz w końcu możemy zobaczyć zapowiadaną kampanię i przekonać się, czy amerykańska piosenkarka rzeczywiście pasuje do Givenchy.

Ariana Grande, Givenchy, kolaże i tryptyki

Jednak nie wszystko od razu, bo Givenchy postanowiło stopniować napięcie i regularnie podsycać naszą ciekawość. Od kilku dni marka publikowała na swoim Instagramie zajawki kampanii #GIVENCHYFW19 z Arianą Grandę - sześć czarno-białych fotograficznych kolaży, które zdradzały zamysł całej kampanii i odliczały dni do jej startu. Chcielibyśmy powiedzieć, że teraz nareszcie możemy zobaczyć ją w pełnej krasie, ale francuski dom mody powoli odsłania karty i publikuje nowe zdjęcie co kilka godzin w formie tryptyków, pokazując - dosłownie - Arianę z każdej strony i przeplatając kolor z monochromatyzmem. Pierwsza seria to wokalistka w osłaniającej ramiona kreacji z przeskalowanymi bufkami, które zdobią zbudowane z błyszczących kryształków roślinne wzory. Druga - w garniturze w kolorze butelkowej zieleni z kantem na ramionach oraz torebką Eden z wytłaczanym wzorem krokodylej skóry. I, dotychczas, ostatnia: Ariana plus kwiatowa drapowana bluzka z wysokim kołnierzem w kształcie płatków kwiatów. Wszystkie trzy stylizacje dobrano do wysokiego kucyka Ariany oraz kociej kreski na oku, dzięki czemu osiągnięto idealny kompromis - Amerykanka nie ukrywała swoich znaków rozpoznawczych, a Givenchy nie zmieniało swojej estetyki. Piosenkarkę sfotografował Craig McDean, a za kreacje odpowiadała oczywiście Clare Waight Keller.

-To zaszczyt być Twarzą tej marki i nosić te ubrania. Dziś jest ten szczęśliwy dzień, kiedy ukazuje się kolekcja. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy zobaczą te zdjęcia! - napisała Grande na swoim Instagramie. 

Nie obeszło się oczywiście bez kontrowersji oraz zaskoczenia internautów i trzeba przyznać, że rzeczywiście wybór idolki nastolatek na ambasadorkę marki, która kojarzy się z klasyką i elegancją w stylu wspomnianej wcześniej Audrey Hepburn, to dość odważne posunięcie (ale na pewno takie, które przyniesie zyski i otworzy Givenchy na młodsze pokolenia). Jak podobają Wam się pierwsze zdjęcia #ARIVENCHY? My już nie możemy się doczekać całej kolekcji.