Opowiadają o nich w wywiadach (niesponsorowanych!) i pokazują na swoich Instagram stories – oto lista 9 kremów nawilżających, którym wierne są gwiazdy. Polecają je swoim przyjaciółkom i fankom. Jesteś ciekawa, jakie produkty znalazły się w zestawieniu?

La Mer, Crème de la Mer

Getty Images, materiały prasowe

Ten krem nawilżający musiał znaleźć się na naszej liście, bo liczba (a także prestiż) gwiazd, które go stosują jest imponująca. Do zadeklarowanych fanek legendarnego kremu La Mer należą Kim i Khloé Kardashian, Charlize Theron, Blake Lively, Amy Adams, Halle Berry, Serena Williams czy Chrissy Teigen. Wśród polskich celebrytek do jego używania przyznała się m.in. Julia Wieniawa. Największe kontrowersje wzbudza cena Crème de la Mer – należy on do najdroższych na rynku. Jednak z drugiej strony, czy gdyby nie działał tak, jak obiecuje producent, nadal miałby tyle fanek, i to nie tylko wśród gwiazd? Na pierwszym miejscu w składzie kremu jest ekstrakt z alg, który istotnie może świetnie przyczyniać się do poprawy wyglądu cery. Na drugim parafina – składnik, który wbrew pokutującym mitom, wcale nie jest toksyczny. Bardzo dobrze nawilża, choć nie ma wielu właściwości odżywczych. Czy Crème de la Mer jest wart swojej ceny? Wiele kobiet twierdzi, że tak. Jedno jest pewne – o jego działaniu można przekonać się tylko na własnej skórze.

Miya Cosmetics, myWONDERBALM

Na zupełnie przeciwnym biegunie niż krem La Mer jest produkt rodzimej marki Miya, który pokochały polskie gwiazdy. Anna Lewandowska, Agnieszka Woźniak-Starak, Joanna Krupa, wizażystka Magdalena Pieczkonka, modelka Magdalena Frąckowiak – wszystkie pochwaliły się na Instagramie stosowaniem kremów Miya myWONDERBALM. Za co je cenią? Przede wszystkim za bogaty skład, który opiera się na naturalnych olejkach (z róży, makadamia, sezamowym, kokosowym, masło mango). Ze względu na swoje właściwości rozświetlające, kremy Miya idealnie nadają się pod makijaż. Nie zawierają ciężkich silikonów, które mogą zapychać pory, oraz nie są testowane na zwierzętach. Mają też bardzo przystępną cenę.

Kiehl’s, Ultra Facial Cream

Getty Images, materiały prasowe

To numer 1 wśród produktów Kiehl’s. Flagowiec amerykańskiej marki zawiera dobroczynny skwalan, substancję pozyskiwaną z oliwek, która naturalnie występuje w ludzkim sebum. Dzięki temu optymalnie nawilża, a zarazem reguluje gospodarkę lipidową skóry. Krem nie pozostawia tłustej, trudno wchłaniającej się warstwy i nie zapycha porów. Jego fanką jest Alexa Chung, która przyznała, że to jej najbardziej podstawowy, codzienny krem nawilżający do twarzy.

Mario Badescu, Oil Free Moisturizer

Getty Images, materiały prasowe

Masz skórę trądzikową, skłonną do przetłuszczania się? Niektóre gwiazdy też mają z tym problem. Zendaya przyznała, że większość kremów nawilżających bardzo źle działało na jej cerę, ale odkryła jeden, który idealnie spełnił jej wymagania – to Mario Badescu Oil Free Moisturizer. „Ten krem chroni przed promieniowaniem słonecznym, nie zapycha moich porów i zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, który jest świetnym antyoksydantem” – wylicza gwiazda. Produkt idealnie wpisuje się w potrzeby skóry problematycznej, która jednocześnie wymaga ochrony przed wolnymi rodnikami.

Embryolisse, Lait-Crèmè Concentré

Getty Images, materiały prasowe

Najlepszą rekomendacją dla tego kremu jest fakt, że od lat stosuje go Jane Birkin. „Używam Embryolisse do nawilżania twarzy, nóg i mam go zawsze przy sobie podczas długiego lotu samolotem” – wyznała gwiazda w jednym z wywiadów. Ponoć ikona francuskiego stylu przekonała do jego stosowania córki i wnuki! Embryolisse to też ulubiony krem światowych wizażystów pracujących za kulisami pokazów mody. Dogłębnie nawilża suchą skórę i świetnie współpracuje z makijażem. Lubią go także Scarlett Johansson, Gwyneth Paltrow, Michelle Keegan i Elle MacPherson.

Zobacz też: 8 kosmetyków, które używają paryskie it-girls

Weleda, Skin Food

Getty Images, materiały prasowe

Widziałyśmy ten krem na instastories Rosie Huntington-Whiteley, a o jego dobroczynnym działaniu opowiadają w wywiadach Victoria Beckham i Suki Waterhouse. Weleda Skin Food zdobył też zaufanie specjalistów – dr Shereene Idriss, znana nowojorska dermatolog, poleciła go w swoim filmiku o codziennej pielęgnacji cery. Skoro używają go nawet lekarze – musi być dobry. I potwierdza to skład kremu Skin Food. Na szczycie listy INCI widnieją: olej słonecznikowy, lanolina, olej migdałowy i wosk pszczeli, czyli ultraodżywcze substancje, które przywrócą komfort nawet najbardziej suchej cerze. Na dodatek krem kosztuje tylko 30 złotych! To must-have dla cery potrzebującej dogłębnego nawilżenia. Stacjonarnie kupisz go w drogeriach Hebe.

Biotherm, Blue Therapy

Getty Images, materiały prasowe

Krem francuskiej marki Biotherm uwielbia jedna z ikon modelingu lat 90., czyli Christy Turlington. Była supermodelka, chcąc zniwelować oznaki upływającego czasu, używa wszystkich produktów anti-aging z niebieskiej linii. „Mieszkam w Nowym Jorku, gdzie jest bardzo mroźnie zimą i upalnie latem, do tego nieustannie podróżuję samolotem, dlatego moja skóra zawsze miała tendencję do nadmiernej suchości. Muszę cały czas dbać o jej nawilżenie. Najbardziej lubię gamę produktów Blue Therapy od Biotherm – szczególnie olejki i kremy, które są super-odżywcze”. Na plus dla kremu możemy zaliczyć obecność filtra przeciwsłonecznego.

Avene, Skin Recovery Cream

Getty Images, materiały prasowe

Przeznaczony jest do skóry podrażnionej, po zabiegach medycyny estetycznej, wymagającej nawilżenia i regeneracji. Nie ma zapachu, pozbawiony jest alkoholu oraz parabenów. Poleca go modelka Winnie Harlow.Kocham Skin Recovery Cream od Avene. To jedyny produkt, który nigdy nie spowodował u mnie wyprysków, za to świetnie koi moją skórę”. Ze względu na ultrałagodną formułę, sprawdzi się u posiadaczek cery bardzo wrażliwej, także problematycznej. Kupisz go w aptekach.

Sprawdź też: 5 najlepszych kremów nawilżających na lato. Te produkty uwielbiają gwiazdy!