Łóżkowy detoks 

Wszyscy go potrzebujemy. Przeglądanie Instagrama przed snem czy poranna praca zdalna z łóżka weszła nam już w nawyk. Prawda jest taka, że dobrze wyśpisz się tylko wtedy, kiedy zaczniesz odpowiednio traktować swoją sypialnię. W drodze do poprawienia jakości snu i wypracowania wieczornych rytuałów próbowałam wielu metod, które miały pomóc mojemu organizmowi odpowiednio regenerować się w nocy, jednak niewiele z nich zadziałało. Największą różnicę zobaczyłam w momencie, w którym na 30 minut przed snem, jeszcze przed wejściem do łóżka, wyciszałam i odkładałam telefon. Uświadomiłam sobie, że nic nie stresuje mnie bardziej, niż słuchanie ciągle przychodzących powiadomień czy sprawdzanie wiadomości (szczególnie teraz), na chwilę przed zaśnięciem.

Gdy uporałam się ze złymi nawykami, przyszedł moment na dodatkowe poprawiacze jakości snu. Zaczęłam od mgiełek zapachowych, które często znajdziecie pod nazwą pillow spray lub mood spray. Zaczęłam od delikatnego spryskiwania pościeli ulubionym zapachem - pierwszy, który testowałam był połączeniem ekstraktów z białej herbaty i wiosennych kwiatów. Gdy zauważyłam, że działa na mnie bardzo odprężająco, włączyłam go do swojej rutyny jeszcze wcześniej, a dokładniej w łazience, rozpylając zapach w jej wnętrzu przed kąpielą. Później, w mojej sypialni pojawiła się też lawenda, patchouli i werbena. Mgiełki dają mi poczucie komfortu, koją, odprężają i co najważniejsze, pomagają mi szybko zasypiać i dobrze spać.

Czego szukać w składzie mgiełek "do poduszki"? 

  • lawenda - relaksuje, koi, rozluźnia mięśnie, wspomaga głęboki sen 
  • werbena - łagodzi napięcia nerwowe, pomaga leczyć bezsenność, migrenę i nerwicę, poprawia nastrój
  • biała herbata - uspokaja, obniża napięcie, poprawia koncentrację 
  • patchouli - działa przeciwlękowo i relaksująco (w zbyt dużych dawkach może działać pobudzająco)
  • geranium - reguluje krążenie krwi, działa przeciwlękowo, uspokaja
  • bazylia - poprawia nastrój, relaksuje, koi 
  • cytrusy - redukują napięcie nerwowe, działają przeciwlękowo, uspokajają

 

5 najpiękniej pachnących mgiełek zapachowych "do poduszki": 

Sleep Plus od This Works

To jedna z najpiękniej pachnących, a jednocześnie najskuteczniejszych mgiełek, jakie stały na moim stoliku nocnym. This Works to marka, która o uprzyjemnianiu snu wie wszystko. W mgiełce Sleep Plus znajdziecie uspokajający ekstrakt z lawendy, delikatnie pachnący kadzidłem wetiwer, oraz kojący rumianek. 

Gentle Whisper od Hygge Nights

Jej zapach podobno przypomina nastrój ciepłego letniego wieczoru pod rozgwiażdżonym niebem. Hygge Nights to polska marka, która specjalizuje się w tworzeniu mgiełek zapachowych i sojowych świec. W Gentle Whisper znajdziecie nuty lawendy, werbeny i grejpfruta. 

Lavender & Musk od Jo Malone 

Jo Malone słynie ze wspaniałych, niszowych zapachów. W mgiełce "do poduszki" marka pomieszała nuty angielskiej lawendy z otulającym piżmem. Jest intrygująca, zmysłowa i kojąca.  

Pillow Mist No. 200 od L:A Bruket

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez L:a Bruket (@labruket) Sty 2, 2019 o 8:05 PST

L:A Bruket to marka, którą uwielbiają kosmetyczne minimalistki. W jej ofercie znajdziecie świece, mydła, produkty do pielęgnacji twarzy, kosmetyki do włosów i oczywiście zapachy. Pillow Mist No. 200 zawiera olejki eteryczne z lawendy, mandarynki i cedru. 

Cocon de Sérénité od L'Occitane en Provence

Cocon de Sérénité od L'Occitane en Provence to w 100% naturalny zapach o dowiedzionym kojącym działaniu. W nutach głowy znajdziecie geranium i lawendę, w nutach serca cytrusy, a w bazie zioła, m.in. bazylię. W tej samej wersji zapachowej dostaniecie także świecę, mydło oraz olejek do dyfuzora.