1. Falowany lob

Kadr z serialu "Emily w Paryżu"

Philippine Leroy-Beaulieu, czyli Sylvie z hitowego serialu Netflixa „Emily w Paryżu” udowadnia, że po pięćdziesiątce można emanować seksapilem. Uwielbiamy jej stylizacje, które łączą w sobie zmysłowość i kobiecy empowerment. Jej dynamiczną osobowość podkreśla jednak nie tylko strój, ale i fryzura – burza miękko opadających na ramiona fal to kolejny znak rozpoznawczy francuskiej aktorki. Jeśli masz włosy skłonne do kręcenia się, to opcja idealna dla ciebie. Falujące się kosmyki odwracają uwagę od mankamentów cery i łagodzą rysy. Ponieważ kręcone włosy mają wysokoporowatą strukturę i łatwo się puszą, pamiętaj o pielęgnacji produktami dedykowanymi do loków. Odpowiedni szampon i odżywka nie tylko nawilżą pasma od środka, ale także podkreślą skręt i nadadzą im elastyczności. Wybieraj kosmetyki zgodne z równowagą PEH, które posiadają idealne proporcje pomiędzy ilością protein, emolientów i humektantów – w ten sposób kręcone włosy otrzymają komplet niezbędnych składników do tego, aby zdrowo wyglądać. Przykładem mogą być szampony i odżywki so!flow by VisPlantis:

2. Pixie cut

Getty Images

Choć w „And Just Like That” Miranda Hobbes nosi boba, odtwórczyni jej roli, Cynthia Nixon, na co dzień stawia na pixie cut. Cięcie na chłopczycę, które spopularyzowały takie ikony stylu jak Mia Farrow i Twiggy, to uniwersalna propozycja pasująca szczególnie kobietom o drobnych, regularnych rysach. Dzięki temu, że odsłania szyję i kark, daje efekt naturalnego liftingu, dodaje świeżości i lekkości. By uzyskać pożądany kształt fryzury, najlepiej stylizować ją za pomocą matowej pomady utrwalającej.

3. Nonszalancki bob

Getty Images

Cate Blanchett szczególnie upodobała sobie cięcie na klasycznego boba. To chyba najbardziej uniwersalna damska fryzura, która pasuje do każdego typu urody. Zapomnij jednak o geometrycznie ciętych, asymetrycznych bobach, które były modne dekadę temu – taka wersja tej fryzury może wręcz postarzać. Celuj raczej w naturalne, układane niczym wiatrem włosy o wyraźnej teksturze. Cate Blanchett nie ma oporów, by w lekkim, roztrzepanym bobie pozować nawet na czerwonym dywanie. Bob jest stworzony dla cienkich włosów, ponieważ optycznie dodaje im objętości, ale równie dobrze sprawdzi się u posiadaczek grubszych kosmyków. Świetnie wygląda zwłaszcza w wersji blond – jasne włosy rozświetlają cerę i odmładzają. Warto zdecydować się na naturalny balejaż, który będzie łączył w sobie ciepłe i zimne tony – taka koloryzacja nadaje fryzurze trójwymiarowości. Aby zachować na dłużej zimny odcień refleksów, korzystaj z szamponów i odżywek do rozjaśnianych włosów, które niwelują niepożądane, miedziane tony.

Naturalny balejaż w stylu Jennifer Aniston: fryzjer gwiazdy zdradza 3 sekrety kultowej koloryzacji >>

4. Z grzywką

Getty Images

Odmładzać potrafią nie tylko fryzury, które wymagają drastycznego ścięcia włosów. Jeśli zależy ci na tym, aby zachować długość pasm, a przy tym odświeżyć swoje rysy, wypróbuj grzywkę. To najprostszy trik na odjęcie sobie lat nie schodząc z fotela fryzjerskiego. Wie o tym Heidi Klum – supermodelka 3 lata temu wróciła do grzywki, z którą eksperymentowała w początkach swojej kariery. Patrząc na jej najświeższe zdjęcia, to był strzał w dziesiątkę. Warto jednak zauważyć, że gwiazda zdecydowała się na grzywkę o frywolnym, nieregularnym cięciu – i właśnie takie gwarantuje efekt anti-aging. Jeśli zależy ci na tym, by optycznie podnieść rysy, unikaj grzywki ciętej na prosto. Sprawi, że będziesz wyglądać na przytłoczoną i zmęczoną.