Co łączy Gwyneth Paltrow, Liv Tyler i Amandę Seyfried? Wszystkie trzy są gwiazdami, mają boskie ciała i oszalały na punkcie zielonych koktajli. Piją je na śniadanie, lunch i kolację. Od kiedy Victoria Boutenko wydała książkę „Rewolucja zielonych koktajli” i opisała je jako remedium na wszystko: nadwagę, cukrzycę, a nawet astmę, stały się pozycją numer jeden w menu nie tylko gwiazd, lecz także zwykłych kobiet marzących o szczupłej sylwetce. A wyrastające jak grzyby po deszczu smoothie bary stały się ulubionymi miejscami spotkań kobiet, gdzie plotkować można przy szklance superzdrowego koktajlu, a nie kalorycznej latte i muffinie.

Szał jest uzasadniony, bo zielone koktajle to coś więcej niż świeżo wyciskany sok z pomarańczy albo grejpfrutów. To samo zdrowie! Od tradycyjnych owocowych koktajli różnią się tym, że w 60 proc. składają się z owoców, a w pozostałych 40 proc. – z warzyw. Dzięki temu zawierają mnóstwo mikroelementów, które wzmacniają odporność organizmu, i są przebogatym źródłem błonnika i chlorofilu, który usuwa z organizmu toksyny i wolne rodniki. Dlatego pijąc zielone koktajle, skutecznie oczyszczasz organizm i znacznie szybciej chudniesz.

Zobacz także:

Dieta oczyszczająca na wiosnę >>