Jak nie dać się wymówkom?
Wystarczy 27-minutowy trening dwa razy w tygodniu. Szymon Bartoszek twierdzi, że to najlepsze antidotum na wymówkę „nie mam czasu”.

Półgodzinny trening może zastąpić godzinę męczarni w siłowni?
SZYMON BARTOSZEK Oczywiście. W trakcie 27 minut możesz skutecznie wyrzeźbić mięśnie, spalić tłuszcz i poprawić kondycję. Zrobić dokładnie to samo co przez godzinę w siłowni. Mój trening polega na elektrostymulacji mięśni. Wkładasz specjalny kombinezon, który podłączamy do maszyny. W nim ćwiczysz bez żadnej taryfy ulgowej. Robisz przysiady, brzuszki, unoszenie ramion. Różnica jest taka, że impuls elektryczny zmusza mięśnie do intensywniejszej pracy, dzięki czemu skraca się czas treningu.

Brak czasu to najczęstsza wymówka, która sprawia, że nie ruszamy się z kanapy?
Życie w notorycznym biegu spycha wysiłek fizyczny na daleki plan. A przecież to taka sama terapia anti-aging jak medycyna estetyczna. Zapominamy, że nie chodzi o to, by się katować. Najważniejsza jest systematyczność, nawet dziesięć minut ćwiczeń dziennie.

Jak motywujesz swoich klientów?
Podkręcam prąd. Żartuję, nie muszę. Gdy zaczynają ćwiczyć, czują się lepiej i sami wracają po więcej. Kiedy ćwiczy się z trenerem, który pokazuje, jak prawidłowo robić ćwiczenia, i układa plan treningu, jest łatwiej. To dyscyplinuje i uzależnia. A wtedy nawet jeśli masz gorsze dni, znajdziesz czas na trening, bo wiesz, że nic nie dostarczy ci takiej ilości endorfin ani nie zrelaksuje głowy.