Węglowodany- jeść czy nie jeść? To pytanie zadają sobie wszystkie osoby będące na diecie. Niektórzy omijają je szerokim łukiem, inni decydują się na dietę składającą się z dużej ilości tego składnika. Kto ma rację? Węglowodany kojarzą się przede wszystkim z bombami kalorycznymi - smacznymi, ale rujnującymi naszą szczupłą figurę. Potocznie nazywane są cukrami, a to ze względu na ich budowę. Jednak biorąc pod uwagę trawienie i wchłanianie, węglowodany dzielą się na przyswajalne i nieprzyswajalne, czyli błonnik. Zarówno te pierwsze, jak i drugie pełnią w naszym organizmie pewne funkcje i są niezbędne do jego funkcjonowania. Pieczywo, pizza, słodycze, dżemy, ale także kasze (np. jęczmienna, gryczana, owsiana, jaglana, manna) czy brązowy ryż, komosa i rośliny strączkowe - to właśnie w nich znajdziemy węglowodany. Co zatem zrobić? Jeść wszystko? 

Węglowodany: jeść czy nie? >>

Diety nisko oraz wysokowęglowodanowe skracają życie!

Najnowsze badania wykazują, że zarówno redukcja, jak i nadmierne spożycie węglowodanów może spowodować przedwczesną śmierć. Do tej pory wiele z nas bało się ich niczym ognia, a osoby marzące o idealnie wyrzeźbionej sylwetce chętnie zajadały się przysłowiowym kurczakiem z ryżem. Od razu uprzedzamy: niestety bagietki i crossainty nadal nie są zdrowe... W artykule opublikowanym w The Lancet Public Health pokazano wyniki ankiety wypełnionej przez 15400 respondentów (w wieku 45-64 lat). Osoby biorące udział w programie musiały wypełnić deklarację dotyczącą spożywanych pokarmów i napojów (oraz wielkości tych porcji). Na tej podstawie naukowcy z bostońskiego Women's Hospital, pod kierownictwem Sary Seidelmann, oszacowali odsetek kalorii uzyskanych z węglowodanów, tłuszczów i białka. Wyniki zestawiono z innymi siedmioma doświadczeniami, w których uczestniczyło łącznie ponad 430 000 osób. Następnie przez 25 lat obserwowano życie i zgony wśród badanych. Co to dało? Naukowcy odkryli, że zmniejszenie o 40% lub zwiększenie o 70% kalorii pochodzących z węglowodanów niesie ze sobą podwyższone ryzyko śmierci. Osoby utrzymujące 50-55% energii pochodzącej od węglowodanów, miały niższe ryzyko jeśli chodzi o śmiertelność. Oszacowano, że osoby będące w tak zwanej umiarkowanej grupie węglowodanów (będąc w wieku powyżej 50 lat) powinny żyć średnio jeszcze przez kolejne 33 lata. 

8 węglowodanów wskazanych na diecie >>

Seidelmann i jej zespół stwierdzili również, że dieta oparta głównie na produktach pochodzenia zwierzęcego (np. dieta Atkinsa lub Dukana) również może być przyczyną skrócenia długości życia. W codziennych posiłkach powinno pojawiać się więcej pokarmów roślinnych, zawierających tłuszcze i białko, np. awokado, ciecierzyca lub orzechy. Diety niskowęglowodanowe są dobre (jeśli chodzi o szybkie odchudzanie), ale tylko przez krótki okres czasu. W przypadku długotrwałego stosowania takiego planu żywienia może to się obrócić przeciwko nam. Zmniejszenie węglowodanów, a co za tym idzie omijanie w diecie owoców, warzyw i zboża, a zwiększenie ilości spożywanego mięsa przyspiesza "starzenie się" organizmu i powoduje stany zapalne.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła wnioski, do których doszli badacze z Bostonu.

Co jeść, aby mózg działał na pełnych obrotach? >>