Najnowsza kolekcja Toma Forda aż mieni się w oczach! Lśniące skóry, satynowe garnitury, metaliczne marynarki, wężowa skóra i migoczące żakardy. Król męskiej elegancji zabrał nas w podróż do szalonej ery disco. Miks pasiastego garnituru z kraciastą koszulą i krawatem w wężowy wzór? To mogło udać się tylko Fordowi. Amerykański projektant klasyczny krój kurtki dżinsowej zaprezentował w lśniącej skórzanej wersji, a całą resztę kolekcji jesień-zima 2018/2019 skoncentrował wokół okryć wierzchnich. Modele na wybiegu prezentowali zarówno kożuchy, wełniane długie płaszcze, satynowe puchówki, jak i skórzane kurtki. Oprócz tego w kolekcji pojawiły się żakardowe migoczące dopasowane marynarki oraz (podobnie jak u Rafa Simonsa) atłasowe spodnie z kieszeniami. Elegancką bazę dla okryć stanowiły golfy - zarówno klasyczne, w neutralnych kolorach, jak i te ozdobione błyszczącą nitką. Kluczowym punktem pokazu były także okulary przeciwsłoneczne. Ford postawił na modernistyczne modele zarówno z czarnymi, jak i pomarańczowymi szkłami. Eleganckie stylizacje dopełniały sportowe mokasyny na białej podeszwie oraz duże skórzane torby. Na sam koniec pokazu zaprezentowano także kolekcję jedwabnej bielizny i bawełnianych skarpet.