Reklama

Spis treści:

  1. Karolina Pisarek o randkowaniu na świecie
  2. Czy romantyzm zanika po ślubie?
  3. Epidemia samotności – wyzwanie współczesności

Karolina Pisarek o randkowaniu na świecie

Karolina Pisarek, modelka i influencerka, przyznaje, że choć odwiedziła wiele krajów, najważniejsze randki przeżywa ze swoim mężem. – Najczęściej randkuję właśnie z nim, w różnych miejscach na świecie – mówi. – Z moich doświadczeń wynika, że najważniejsze nie jest miejsce, ale osoba, z którą jesteśmy. Chemia i wzajemne zrozumienie liczą się bardziej niż otoczenie.

Jej zdaniem randka może mieć różne formy – wspólny trening, śniadanie, wyjazd za miasto czy kolacja podczas wakacji. – Celebrujemy naszą miłość, ubieramy się dla siebie, świętujemy chwile razem. Randka nie musi być tylko wyjściem do restauracji – podkreśla.

Czy romantyzm zanika po ślubie?

Pisarek zauważa, że pożądanie i romantyzm w związku to efekt pracy i wzajemnej troski. – Związek trzeba budować każdego dnia, nie można o nim zapominać, nawet gdy wkrada się codzienność i obowiązki – tłumaczy. – Małżeństwo to zobowiązanie, w którym trzeba liczyć się z emocjami drugiej osoby i rozmawiać o swoich potrzebach.

Ważne jest, by jasno komunikować swoje oczekiwania. – Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby. Warto rozmawiać o tym otwarcie, nawet jeśli nie brzmi to romantycznie. W dłuższej perspektywie to buduje związek – dodaje.

Zapytana o różnice między randkowaniem w Polsce a za granicą, Karolina przyznaje, że samo randkowanie jest podobne wszędzie. – Największe różnice pojawiają się później, w dłuższych relacjach. Wtedy wychodzą na jaw różnice kulturowe, religijne, wartości czy tradycje – wyjaśnia.

Przykładem mogą być różne podejścia do świąt, religii czy wychowania dzieci. – Randkowanie jest uniwersalne, ale budowanie trwałego związku w różnych kulturach potrafi być wyzwaniem – podsumowuje.

Epidemia samotności – wyzwanie współczesności

Karolina, reprezentantka pokolenia „zillenialsów” (między millenialsami a zetkami), zwraca uwagę na narastający problem samotności. – Młodsze pokolenia wychowują się w świecie internetu i telefonów, co utrudnia im budowanie prawdziwych relacji. My potrafimy jeszcze odłożyć telefon i zadzwonić do kogoś, młodsi często szukają wsparcia w sieci – zauważa.

Pisarek podkreśla wartość chwil spędzanych offline. – Detoks od telefonu, przebywanie z ludźmi, powrót do „starych czasów” jest bardzo oczyszczający i motywujący. Offline buduje i dodaje energii – mówi.

Na zakończenie rozmowy podkreśla: – Doceniajmy chwile bez technologii, bo są naprawdę cenne. Miłość po ślubie to codzienna praca i świadome budowanie relacji. Różnice kulturowe czy cyfrowe wyzwania mogą wpływać na związek, ale kluczowe pozostaje wzajemne zrozumienie, rozmowa i pielęgnowanie chwil razem – najlepiej offline.

Reklama
Reklama
Reklama