Reklama

Hiszpański thriller psychologiczny „Krzywe linie Boga” z 2022 roku stał się jednym z najgłośniejszych tytułów na polskim Netfliksie. Widzowie masowo oglądali film Oriola Paulo, próbując odpowiedzieć na jedno pytanie: czy Alice Gould to genialna detektywka, czy pacjentka pogrążona w paranoi? Warto go obejrzeć, jeśli lubisz thrillery psychologiczne.To film, który od pierwszych minut wciąga w grę pozorów i sprawia, że widz zaczyna kwestionować wszystko, co widzi na ekranie.

„Krzywe linie Boga”: tajemnica w szpitalu psychiatrycznym

Główna bohaterka, Alice Gould, trafia do zamkniętego szpitala psychiatrycznego. Oficjalnie zgłasza się jako pacjentka z objawami paranoi, jednak jej prawdziwą misją jest rozwikłanie zagadki śmierci jednego z pacjentów. Zlecenie miało pochodzić od wpływowego lekarza, którego syn zginął w tajemniczych okolicznościach.

Od pierwszych scen film buduje atmosferę niepewności. Widz nie ma pewności, czy obserwuje misternie zaplanowane śledztwo, czy też historię kobiety stopniowo tracącej kontakt z rzeczywistością. Zamknięta przestrzeń szpitala potęguje klaustrofobiczny klimat, a każdy kolejny dialog podważa wcześniejsze ustalenia.

Granica między prawdą a urojeniem

W miarę rozwoju akcji pojawiają się kolejne niejasności: podejrzani lekarze, sprzeczne wersje wydarzeń i niepokojące incydenty. Kluczowa scena konfrontacji z rzekomym zleceniodawcą sprawia, że cała dotychczasowa historia zaczyna się chwiać. Czy Alice rzeczywiście została wynajęta do przeprowadzenia śledztwa, czy stworzyła tę opowieść, by uciec przed prawdą o własnym stanie psychicznym?

Film nie daje jednoznacznych odpowiedzi, pozostawiając widza w stanie ciągłego napięcia. To właśnie ta gra z percepcją i zaufaniem sprawia, że „Krzywe linie Boga” wyróżniają się na tle innych thrillerów psychologicznych.

Adaptacja bestsellera i hit Netfliksa

Produkcja powstała na podstawie powieści Torcuato Luca de Tena z 1979 roku. Książkowy pierwowzór rozwiewa wątpliwości dotyczące stanu bohaterki, jednak filmowa wersja celowo pozostawia przestrzeń do interpretacji. Reżyser Oriol Paulo, znany z nieoczywistych fabuł i zaskakujących zwrotów akcji, po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko manipulować oczekiwaniami widza.

W roli Alice Gould zachwyca Bárbara Lennie, której kreacja balansuje między chłodną pewnością siebie a kruchością osoby walczącej z własnym umysłem. To właśnie jej występ w dużej mierze odpowiada za sukces filmu na platformie Netflix.

Reklama
Reklama
Reklama