Kuchnia jest tu niewielka, skrojona na miarę i idealnie wpasowana w minimalistyczny wystrój. Poza kuchennymi meblami robionymi na zamówienie, zmieściła się tu nawet zgrabna wyspa. Dzięki pojemnym szafkom udało się pochować wszystkie urządzenia i sprzęty. Ceramiczny zlew marki Villeroy&Boch został podwieszony po blat z płyty kompaktowej z charakterystycznym, czarnym rdzeniem. Ściany mają grafitowy kolor. Z palety kanadyjskich farb Para Paints zakupionych w Dekorian Home, projektantka wybrała odcień, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Wodoodporna farba idealnie sprawdza się w kuchni, dzięki temu udało się zrezygnować z tradycyjnych płytek.Ta strefa łączy się płynnie z salonem. Tu pierwsze skrzypce zdecydowanie gra żółta sofa. Żółtych, energetycznych dodatków jest w tym domu zdecydowanie więcej (wystarczy wspomnieć chociażby siedzisko w przedpokoju czy dekoracyjne poduchy). 

Ciekawym elementem jest hol z zabudową pełniącą funkcję garderoby. Estetyczne  szafy, proste, z idealnie zlicowanymi drzwiami to przechowalnia na wierzchnie okrycia, ale i resztę nieużywanych na co dzień sprzętów. W łazience została zastosowana podobna koncepcja meblowa co w kuchni. Pomieszczenie właściwie w całości zostało zabudowane meblami służącymi do przechowywania. Moduły wiszących szafek mają lustrzane fronty i otwierają się rozłożyście jak toaletka – dzięki temu można się w nich przeglądać ze wszystkich stron. Wanna została nieco wciśnięta w róg łazienki, za to jest duża i do-stała dodatkową funkcję natrysku przez zastosowanie deszczownicy z przełączaniem na słuchawkę.