Gdzie wybieramy się dzisiaj? Na warszawską Pragę. Przy Brzeskiej stoi kamienica (z imponującym widokiem między innymi na Bazar Różyckiego), której udało się przetrwać wojenne czasy bez większego uszczerbku. To tu zamieszkali Marta i Michał. Za remont i urządzenie ich 80 metrowego mieszkania odpowiada Ewa Magdalena Naporowska z pracowni moi.studio.

Vintage w kamienicy 

Marta jest fanką dobrego wzornictwa, szczególnie tego z polską metką. Od początku było więc wiadomo, że w mieszkaniu pojawi się sporo mebli i dodatków vintage. - Byłam zafascynowana współpracą z kimś, kto żywo interesuje się designem i potrafi łączyć ze sobą nieoczywiste kolory i formy. Wszystkie modele vintage są samodzielnie wybrane przed klientkę i na bieżąco sprawdzałyśmy ustawienia w przestrzeni. Postanowiłam umieścić to wszystko w otoczeniu nawiązującym do klasycznego wykończenia kamienicy. - opowiada Ewa Magdalena Naporowska.
I tak w salonie obok brązowej kanapy NAP i regału od TAMO swoje miejsce znalazły nasz absolutnie wymarzony dywan Płomień wyprodukowany przez Zakłady Tkanin Dekoracyjnych Welur w Kietrzu w latach 70, stół wraz krzesłami Jindricha Halabala z 1955 roku oraz fotel RM58. Całość dopełniają wazon Marii Jedlińskiej, patera Malwiny Konopackiej i lampa polskiej marki Ultralight. Za wachlarzowymi drzwiami znalazł się gabinet. To miejsce do pracy z biurkiem z Zamoyskich Fabryk Mebli i krzesłem Henryka Sztaby zaprojektowanym dla PSS Społem.

Kuchnia została umiejscowiona w ciągu komunikacyjnym pomiędzy holem a salonem. Od salonu oddziela ją przesmyk zwieńczony portalem sztukateryjnym nawiązującym do zdobień znajdujących się na fasadzie kamienicy. W kuchni zabudowa w kolorze brązowo-śliwkowym dedykowana jest przechowywaniu artykułów spożywczych, a niska w kolorze złamanej bieli akcesoriom kuchennym. Właścicielka zrezygnowała z szafek wiszących aby podkreślić wysokość pomieszczenia. Blat przywędrował z Łomży, a wykonany został z granitu w nietypowym kolorze IVORY-GOLD. 
Stąd udajemy się prosto do sypialni. Dość minimalistyczny wystrój pozwala na wyciszenie i odpoczynek. Łóżko ma tu biały zagłówek i szarą, miękką narzutę. Wyposażenie garderoby nawiązuje kolorystycznie do stylistyki lat 60-tych. Kolorystyka zabudowy to ciepłe brązy połączone z detalem rur w kolorze ultramaryny, z kolei ściany pomalowano na kolor miodowy. Vintage vibes czuć również w łazience. Pod umywalką stanęła szafka stylizowana na mebel pochodzący z lat 60-tych, wykończona orzechowym fornirem. Armatura to nabyek od polskiej marki Hush Lab, tak samo lustro Giera Design. Ściany wykończono tu wodoodpornym tynkiem dekoracyjnym.