Krakowskie mieszkanie Rafała jest mieszanką fascynacji Wschodem i Zachodem. Rafał wierzy, że upraszczanie życia jest jego wzbogacaniem.

Rafał Korczyński jest antykwariuszem, uczniem słynnego paryskiego znawcy antyków Frédéric’a Sportis. Od niemal 15 lat bezustannie poszukuje perełek wzornictwa XX w. na całym świecie i sprzedaje je w galerii w Paryżu. Ma ogromną wiedzę i oko do skarbów. Jego znaleziska doceniają wytrawni kolekcjonerzy, wśród których są sławy świata filmu, mody i architektury: Léa Seydoux , Catherine Deneuve, Martin Margiela, Olivier Theyskens, liczni architekci oraz  dekoratorzy wnętrz: Joseph Dirand, Emilie Bonaventure, Franz Potisek. W ciągu roku dużo podróżuje – życie dzieli  między Paryż, Tokio i Kraków. W Paryżu jest najczęściej – ma tam swoje mieszkanie. Pragnął, by jego coraz częstsze pomieszkiwanie w Krakowie nie było „hotelowe", lecz prawdziwie domowe, dlatego zapragnął znaleźć w Krakowie przystań. Wiedział, że nie będzie tu mieszkał bez przerwy, dlatego idealnym rozwiązaniem wydawało się wynajmowanie mieszkania turystom, w okresach, kiedy wie, że nie będzie go w Krakowie. Mieszkanie Rafała można znaleźć na Instagram/apartament7krakow, a także  wynająć poprzez portale: Airbnb oraz booking.com i apartamenty.echodom.pl. Nazywa się  "Piłsudskiego 11 bis" i jak wskazuje jego nazwa – znajduje się przy ul. Piłsudskiego w  Krakowie.
 
Tego mieszkania szukał długo. Zawodowo wyczulony na piękno, przeglądał dziesiątki ofert w Internecie i w prasie, ale wymarzone lokum  znalazł podczas spaceru w okolicach krakowskiego Rynku. Zachwyciły go detale i proporcje kamienicy ze znakiem orła na fasadzie. Budynek został zaprojektowany przez znanego krakowskiego architekta Beniamina Torbe, który na przełomie XIX i XX w. zaprojektował ponad 100 krakowskich kamienic. Okazało się, że kamienica z orłem została wyremontowana przez dewelopera i można w niej kupić nieduże, ale wygodne mieszkanie. Rafał ubolewał, że przy przebudowie wnętrz kamienicy i  podziale dużych mieszkań na mniejsze, zniknęły gzymsy i rozety. Postanowił, że na pewno zostaną odtworzone. Był także pewien, że pragnie mieć w Krakowie wnętrze sprzyjające skupieniu, takie w którym będzie mógł czytać, pisać i medytować. Zdaniem Rafała: upraszczanie życia jest jego wzbogacaniem. Tę uniwersalną zasadę stosuje także we wnętrzach. Bardzo świadomie wybiera przedmioty dekoracyjne. Uważa, że w przypadku przeprowadzki powinny się zmieścić się w jednej dużej walizce. Kocha atmosferę Krakowa, Paryza i Tokio, dlatego w jego krakowskim mieszkaniu znajdują się przedmioty właśnie z tych trzech miast.

Wiedział dokładnie, czego chce, a jednocześnie w tamtym czasie nie miał wystarczająco dużo czasu, by zająć się na miejscu projektem i remontem od początku do końca. Zatrudnił architektkę Karolinę Popiel, która w lot zrozumiała jego sprecyzowane wymagania i pomysły. Rafał znalazł ją będąc w Paryżu i wklepując w wyszukiwarkę internetową hasło „Architekt Kraków”. Spodobały mu się jej realizacje, a podczas pracy nad projektem docenił jej profesjonalizm. Można powiedzieć, że spotkało się dwoje profesjonalistów, bo Rafał nie jest zwykłym klientem – zajmuje się dekorowaniem wnętrz. Od jesieni chciałby to robić częściej także w Polsce. Projekt wnętrza zaczyna od wybrania z klientem tematu, koloru i form. Swoją firmę w Polsce nazwał „Architekt Atmosfery” (www.architektatmosfery.com). I ta nazwa oddaje doskonale umiejętności Rafała. Jego styl bliski jest ideałom estetycznym wabi. Rafał ceni szlachetną prostotę: oszczędne formy, skromną paletę barw, perfekcyjne rzemiosło. Wierzy w połączenie historii i nowoczesności z architekturą i duchowością. Wszystkie te estetyczne idee udało się zrealizować w dwupokojowym, niedużym lecz bardzo wygodnym mieszkaniu Rafała w Krakowie. Sypialnia trafiła do pomieszczenia przeznaczonego na kuchnię, a kuchnia znalazła się w „szafie” w salonie. Można ją natychmiast zasłonić parawanowymi drzwiami tworząc wygodną, elegancką przestrzeń salonu.

To wnętrze jest dowodem na to, że minimalizm nie oznacza pustki, lecz harmonię i spokój. A spokój i wyciszenie są w dzisiejszych czasach wielkim luksusem.

GALERIA>>>>

Tekst: Ela Stasiak