Inwestorzy (rodzina z dwójką małych dzieci) od początku pokochali niewielki ogród tego domu na północy Londynu. Bujną zieleń sadził jeszcze poprzedni mieszkaniec, miłośnik natury rodem z Nowej Zelandii. Nie zabrakło tu więc bambusów, paproci, akacji i bananowców. Wnętrze wiktoriańskiej budowli potrzebowało za to trochę pracy, ale oryginalna stolarka okienna, tynki i przestronna kuchnia podziałały zachęcająco. 

Wiktoriański dom z ogródkiem w Londynie

Dom ma salon z kominkiem, gabinet, trzy sypialnie i dwie łazienki (jedna z nich to całkiem spory pokój kąpielowy z oknem, wolnostojącą wanną w kolorze szałwiomym, bogato zdobioną komodą i dużym lustrem) oraz spory drewniany taras. Nie brak tu antyków, staroci i mebli vintage. Ponieważ właściciele pracują w branży muzycznej w domu mamy też sporo instrumentów, zeszytów z nutami i tym podobnych gadżetów. Są też bardziej osobliwe dodatki - w rodzaju łuskowca za szybą w salonie. Nam, podobnie jak gospodarzom, spodobała się kuchnia. Mamy tu kremowe szafki i drewnianą półkę z kolekcją dekoracyjnych talerzy. Ścianę nad blatem pokrywają białe płytki - cegiełki. AGD? W klimacie retro i stalowym kolorze. Tuż obok mamy stary stół i krzesła na metalowych stelażach.