Zmiany w mieszkaniu - więcej koloru

Dziś odwiedzamy Miasteczko Wilanów. Wpadamy do mieszkania, którego metamorfozą zajęła się Monika Ledzion z pracowni Nom Studio. Klientka, która wcześniej otaczała się głównie szarością i bielą, zgłosiła się do projektantki, bo od dawna planowała mały remont. Tym razem inwestorce zależało na wprowadzeniu do wnętrz koloru tak, by przestrzeń lepiej oddawała jej oryginalny styl. Kilka elementów zostało tu z dawnego wystroju. To między innymi szare kafle i szafy w białym połysku. Stara kuchnia otrzymała za to zupełnie nowy blat, płytę i uchwyty. Jakie mamy zmiany w mieszkaniu? Przede wszystkim kolorystyczne, pojawiło się też trochę nowych mebli i rozwiązań.

Stół, przy którym zasiądą wszyscy goście

W salonie ważnym elementem okazało się  wspólne wybranie odpowiedniego dla tej przestrzeni stołu. Gospodyni jest duszą towarzystwa, uwielbia otaczać się ludźmi i ma spore grono znajomych. Stół musiał być więc na tyle duży, by pomieścić osiem  osób. Wybór padł na model Avangarde z polskiej manufaktury MILONI. Nad stołem zawisła lampa PH 5 od Poula Henningsena. W kąciku wypoczynkowym usiąść można na fotelu albo dwóch (różnych!) sofach. Barwy w tej przestrzeni? Bordo, szarości, trochę łososiowego różu i zgaszony turkus. 

Kolory w strefie prywatnej

Ten sam zestaw kolorów powtarza się w prywatnych częściach mieszkania. W sypialni mamy więc tapetę z miedzianym wzorem, łóżko z tapicerowanym zagłówkiem i kompletem poduszek w łososiowym odcieniu. Wakacyjny boho luz wprowadza rattanowe lusterko. Rattan jest też w gabinecie (plecionka wiedeńska) w zabudowie meblowej. Pod wzorzystą tapetą mamy miejsce do pracy - zgrabne biurko. W tym pomieszczeniu znalazła się też rozkładana sofa idealna w przypadku gości, którzy chcą czasem przenocować. W białej łazience w oko wpadają natychmiast łososiowa szafka i niebieska umywalka.