Psie Matki – bo o nich mowa – to pełne kolorów, praktyczne, dwustronne kocyki dla psów, produkowane przez markę psiamatka.pl. Mogą służyć jako legowisko, wypełnienie transportera lub przykrycie miejsca, na którym przesiaduje pupil.

Psie Matki   dostępne są  w różnych wzorach i kolorach - można je dopasować do każdego wnętrza oraz gustu opiekuna. Są miękkie, wytrzymałe i estetyczne. Sprawią przyjemność nie tylko psiakom, ale i ich właścicielom. W środku każdego kocyka znajduje się hypoalergiczne wypełnienie, które czyni go wyjątkowo wygodnym, a na zewnątrz - naturalna bawełna i wytrzymały poliester, do którego nie przykleja się sierść i bakterie. 

Pomysł tego projektu narodził się jak to zwykle bywa - z potrzeby. Założycielka marki Milena Gołębiowska miała psa rasy Shiba Inu, który okazał się równie uroczy, co niesforny. Próbując go "ułożyć" i zbudować z nim relację zauważyła, że jej podopieczny uspokajał się leżąc na miękkiej kanapie. Pomyślała, że warto byłoby stworzyć mu legowisko, które mogłoby być substytutem coraz bardziej wysłużonej sofy. Nie mogąc znaleźć nic odpowiedniego na rynku, sama uszyła matę dla psa. Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko zyskał aprobatę pupila, ale również świetnie wpasował się w wystrój mieszkania Mileny, która z czasem porzuciła dotychczasowe zajęcie i na poważnie zajęła się „psim biznesem”. Powstały pierwsze kolekcje, które spotkały się z dużym entuzjazmem klientów. 

Legowiska Psia Matka szyte są w Polsce, ale z materiałów od sprawdzonych producentów z Europy i Stanów. Są dwustronne: jedna strona wykonana jest z grubej, mocnej bawełny, druga z miękkiej, welurowej w dotyku tkaniny o wdzięcznej nazwie Minky (to właśnie w nią nie wczepia się sierść – co szczególnie doceniają właściciele psów).

Materiały, z których są szyte maty wybierane są nie tylko pod kątem urody, ale przede wszystkim jakości. Nawet po wielokrotnym praniu w pralce nie tracą swoich właściwości. A przy tym naprawdę cieszą oko! I choć ta cecha przyda się głównie ich dwunożnym użytkownikom, to kto z nas nie woli położyć na fotelu kocyka z uroczym wzorem niż szarej kapy kupionej w okolicznym dyskoncie?