Podczas grudniowej edycji TRŁ szukaliśmy prawdziwych perełek. Notesy i kalendarze od Paper Goods od razu wpadły nam w oko. Markę wyróżniliśmy Zachwytem ELLE Decoration. Kto stoi za Paper Goods? To Hania Szymańska, absolwentka grafiki i architektury krajobrazu na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 2009 roku zajmuje się projektowaniem, grafiką 3D i scenografią. W 2017 założyła swoją autorską markę. Dziś rozmawiamy z nią o papierze, robieniu notatek wiecznym piórem i ostatnich lekturach.

Skąd pomysł na Paper Goods ?
Od 2009 roku zajmuję się projektowaniem, grafiką 3D i scenografią. W między czasie przychodziłam do rodzinnej firmy poligraficznej, która jest na rynku od 1935. Podglądałam jak pracują i co robią. Fascynowało mnie to. Zaczęłam kolekcjonować albumy i książki, które projektował i wykonywał mój tata. Niektóre były naprawdę doskonałe. Zastanawiałam się, jak to możliwe, żeby z książki zrobić dzieło sztuki funkcjonalne a zarazem o unikatowym designie. Zobaczyłam wtedy jak wiele możliwości daje papier. Wtedy narodziła się myśl o projektowaniu użytecznych dóbr papierowych o ciekawym designie, oprawianych w piękne materiały i co najważniejsze w innowacyjnej formie i funkcjonalności. Wspaniale zaprojektowane i wykonane albumy lub książki artystyczne, są dostępne na rynku. Pomyślałam, że fajnie byłoby dać ludziom możliwość stworzenia albumu ze swoimi zdjęciami. Postanowiłam działać. 

Jak powstała marka?
Pierwszy projekt zajął mi około pół roku i powstał w 2016. Był nim harmonijkowy album na zdjęcia oprawiony w naturalny len. Kiedy zaczynałam ten projekt, na rynku była znikoma ilość tego typu produktów. Jeśli się pojawiały, to była typowa „chińszczyzna”. Po wykonaniu prototypu oraz zdjęć aranżacyjnych produktu, zaczęłam pozyskiwać klientów. Jako raczkującemu przedsiębiorcy zajęło mi to trochę czasu. Album okazał się strzałem w dziesiątkę. Po roku powstało Paper Goods, otworzyłam sklep internetowy i projektowałam kolejne produkty, które cieszą się dużym zainteresowaniem.

Za co kochasz papier ?
Za to, że daje tyle możliwości i zachowuje wspomnienia. Podchodzę do papieru i książek jak do produktu użytkowego. Im bardziej używany, starszy, tym piękniejszy i bardziej szlachetny.

Co takiego jest w papierowych kalendarzach i notatnikach, że mimo otaczającej nas zewsząd elektroniki, ludzie wciąż lubią robić odręczne notatki?
Zawsze znajdą się miłośnicy papieru i ładnych produktów papierowych. Obserwuję rynek i widzę, że jest ich coraz więcej. Myślę, że cyfryzacja nie ma tu większego znaczenia. Po chwilowym zachłyśnięciu się nowymi technologiami, ludzie wracają do analogowych zdjęć, kalendarzy i notatników, eleganckich piór i długopisów. Jeżeli chodzi o notesy, kalendarze czy planery to oczywiście komputer, telefon może je nam zastąpić, ale nie jest to najwygodniejsze i trwałe rozwiązanie.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w projektowaniu?
Aktualnie najważniejsze jest dla mnie zrównoważone projektowanie, którego podstawowym założeniem jest eliminacja negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Istotną cechą projektowania zrównoważonego jest stosowanie odnawialnych zasobów, dążenie do jak najmniejszej ingerencji w środowisko naturalne i do harmonii człowieka z przyrodą. W związku z tym najczęściej na środki swoich produktów wybieram papiery z recyklingu. Często są one ciekawej faktury, a do tego bardzo lekkie i trwałe. Nie wszystkim taki papier odpowiada. Zdarza się, że klienci woleliby bardziej elegancki, modny i estetyczny papier. Wtedy nie pozostaje im nic innego tylko udanie się do konkurencji. Nie wszystkie wykonywane przeze mnie produkty są w 100% ekologiczne, ale większość tak. Na przykład do przepiśnika użyłam papier produkowany przy użyciu odpadów z produkcji, które zastępują 15% celulozy. Wykorzystane są w nim produkty uboczne z kiwi. Papier ten występuje również w innych kolorach poprzez zastosowanie innych surowców. Do kalendarza na 2019 rok, który został nagrodzony jako najlepszy eko kalendarz w międzynarodowym konkursie, oraz jako Wasz Zachwyt w 2020 roku, na oprawę użyłam papieru SH Recycled premium. Jest niepowlekany i w 100% wyprodukowany z makulatury. Do oprawy albumów staram się wybierać ekologiczne materiały. Najczęściej jest to naturalny lub naturalnie barwiony len. W całej zabawie w eko jest jeden mankament techniczny. Nie wszystkie materiały dobrze przyjmują druk, klej i odbicia na gorąco. 

Który Wasz produkt to bestseller? Jak myślisz, dlaczego?
Myślę, że nie ma u mnie takiego konkretnego produktu, ale z pewnością klienci najczęściej przychodzą do mnie po albumy na zdjęcia zarówno te z okienkami jak i te do wklejania. To chyba najbardziej uniwersalny produkt.

A który to Twój osobisty faworyt?
Największy sentyment mam do pierwszego projektu - harmonijkowego albumu na zdjęcia ale faworyci to przepiśnik i kalendarz.

Największe zawodowe marzenie to…
Stworzyć markę rozpoznawalną na świecie

Czy masz swojego ulubionego artystę/artystkę, których prace Cię inspirują? Kto to taki?
Inspiruje mnie wielu artystów. Jedną z nich jest czołowa polska projektantka książek fotograficznych Ania Nałęcka-Milach

Co robisz w czasie wolnym żeby odpocząć od pracy?
W wolnych chwilach spędzam czas z rodziną, dużo podróżuję, odkrywam nowości kulinarne i słucham muzyki.
 
Co ciekawego ostatnio czytałaś? 
Bardzo pouczającą i inspirującą książkę Dominique Loreau "Sztuka Prostoty". W skrócie jest to odpowiedź na styl życia współczesnego społeczeństwa konsumpcyjnego. Autorka zachęca między innymi do zastąpienia nadmiaru przedmiotów mniejszą ilością rzeczy dobrej jakości.