Urządzenie tego blisko pięćdziesięciometrowego mieszkania w Gdańsku było wyzwaniem. Pierwotnie długi, szeroki korytarz łączył się tu z salonem. Ten zaś nie został w żaden sposób oddzielony od sypialni. Dość niewygodny układ wymagał więc zmian i sprytnych rozwiązań. Zajęła się nimi projektantka wnętrz Kasia Gal. I tak w korytarzu powstała pojemna, zabudowana szafa. Między salonem a sypialnią pojawiły się zaś wysokie, przeszklone drzwi w czarnej, stalowej ramie. To łącznik, ale też efektowna dekoracja całej aranżacji i jej charakterystyczny element. 

W salonie poza szklanymi drzwiami uwagę przyciąga czarny aneks kuchenny. Czy są z nami miłośnicy trendu all black? Ta kuchnia się Wam bardzo spodoba! Czarne, gładkie fronty łączą się tu z czarnymi płytkami o delikatnej fakturze na ścianie oraz z czarnymi kontaktami, zlewem i piekarnikiem. Delikatnego blasku dodają tylko złote uchwyty od Plankton dla domu i złota bateria od Blue Water. Złote motywy od czasu do czasu powtarzają się w całym wnętrzu (lampy i kinkiety, podkładka pod garnek, dozownik na mydło itp.). 

W tym wnętrzu obok czerni sporo też beżu i brązów (sofa Avignon Furninova, stół, zasłony, kolor ścian). Są i szarości (komoda BESTA od IKEA, obicia krzeseł, zabudowa łazienkowa). Na podłodze w całym mieszkaniu leży szczotkowana, dębowa, bielona deska, która będzie się ładnie starzeć wraz z upływem czasu. Projektantka zadbała tez o klimatyczne dodatki: lustra, obrazy, kwiaty. Nam najbardziej spodobała się elegancka lapmka holenderskiej firmy Dutchbone.