W Trójmieście wysyp stworzeń z morskich głębin. Nie tak dawno temu pisaliśmy Wam (TUTAJ) o ogromnym krakenie Oskara Zięty, który pojawił się w gdańskim Dworze Artusa. Teraz czas na Gdynię. Na ścianie jednej z kamienic przy przy ulicach Świętojańskiej i Traugutta rozgościła się... meduza. Całkiem sporego, metalowego stwora zaprojektowała ilustratorka Adela Madej. Ciekawa metaloplastyka powstała we współpracy ze stowarzyszeniem Traffic Design. 

Metalowy parzydełkowiec nawiązuje nie tylko do tożsamości samej Gdyni tak bardzo związanej z morzem, ale również do naukowej działalności właściciela budynku, na którym zawisła. Właściciel był badaczem podwodnych organizmów. Instalacja odmieniła wygląd budynku i nadała mu indywidualnego charakteru. Kochamy takie realizacje. Przy okazji przypominamy Wam genialnego jamniczka z gdyńskiego przedszkola nr 16 (wspólne dzieło Oli Niepsuj i Traffic Design). Stąd już tylko o krok do innej pracy, tym razem Patryka Mogilnickiego - Dzieci z kwiatkiem na budynku żłobka "Niezapominajka". Brawo!