Mała powierzchnia do zaaranżowania? Dla architektów to zawsze wyzwanie. Dzisiaj zaglądamy do kawalerki na ostatnim piętrze kamienicy w centrum stolicy. Jej urządzeniem zajęły się projektantki z warszawskiej pracowni MORR - Kamila Palmowska i Monika Michałowska.

Kawalerka z antresolą

23 metry kwadratowe to rzeczywiście niewiele. W tym przypadku wysokość mieszkania pozwoliła jednak na zbudowanie antresoli, która stała się przytulną częścią sypialnianą. Pod nią stanęła funkcjonalna szafa z pralką ukrytą w zabudowie. Kącik do pracy powstał za to pod oknem. Mamy tu podwieszany, drewniany blat i fantastyczny widok na miasto. W części dziennej mamy też kanapę i stół z błękitnymi krzesłami. 

Charakterystyczny element wnętrza? Odwrócona lamperia w kolorze zgaszonej ochry, dzięki której wysokie na ponad trzy metry wnętrze stało się bardziej nastrojowe. Na białej części ścian pojawiła się sztuka. To prace młodych twórców: „kolorowanki” Marty Kochanek-Zbroi w klimacie lat 50. i 60. przedstawiając sceny z życia codziennego. Są też kolaże brytyjskiego artysty Stewarda Cogle’a czy plakat koncertowy amerykańskiego zespołu rockowego „Allah Las” autorstwa ilustratora, grafika i muzyka Dawida Ryskiego.

W kuchni mamy białą zabudowę i tapetę z florystycznymi ornamentami Williama Morrisa. Uwagę zwracają też pistacjowe drzwi i podłoga z kolorowych płytek (to kolekcja „Modernizm” z Paradyża, zaprojektowana przez Maję Ganszyniec). Te same kafle pojawiają się na podłodze w łazience. Przestrzeń otwartego prysznica optycznie powiększyła wnętrze łazienki. Nie zabrakło również miejsca na sztukę - kolaż z motywem Syrenki Warszawskiej.