Na taki właśnie pomysł wpadli Simon Higby i Clara Prior na co dzień pracujący dla agencji kreatywnej DDB. Para połączyła swoje siły z duńską marką MOEF po to, by razem stworzyć kask przypominający fryzurę - element dobrze znany dzieciom (i rodzicom!) z klocków LEGO lub Playmobil. Prototyp powstał przy pomocy drukarki 3D. Jego pierwsze zdjęcia obiegły sieć i zachwyciły internautów. O kasku "włosach" z klocków zamarzyli młodsi i starsi. Tego produktu jeszcze nie kupicie w sklepach. Na razie trwają testy i badania nad jego wytrzymałością i funkcjami. Dobry kask musi być przecież przede wszystkim bezpieczny dla użytkownika.

Naukowcy z Australii przekonują, że używanie kasku aż o 65% zmniejsza ryzyka śmiertelnych urazów głowy w razie wypadku na rowerze. Kiedy mamy na głowie ochronę, trudniej także zadrapać samą twarz. Wybierając kask należy zwrócić uwagę na jego atesty i certyfikaty bezpieczeństwa.   Walory estetyczne, choć ważne, powinny zejść na drugi plan.