Taki sukces nie rodzi się z dnia na dzień. Na dobre imię tego rodzinnego biznesu pracuje już czwarte pokolenie. 

Codziennie ciężka praca i systematyczne poprawianie jakości, co roku nowe meble kuchenne, jeszcze bardziej funkcjonalne i niezawodne. Niestandardowe szafki wijące się jak fala, bezuchwytowe drzwiczki, automatyczne żaluzjowe systemy otwierania albo najbardziej imponujące masywne blaty robocze, które przesuwają się po delikatnym dotknięciu. Sztab technologów firmy Häcker ma jasno określony cel: zadowolenie użytkowników. A jak można zadowolić klientów? Dając im meble rzetelnie wykonane, supertrwałe, wyposażone w zaskakująco sprytne rozwiązania, dzięki którym przygotowywanie posiłków staje się czystą przyjemnością. Do pełni szczęścia potrzebna jest jeszcze rozsądna cena. I to udało się osiągnąć dzięki prostej i cenionej przez Niemców metodzie: przedkładać jakość nad marketing, inwestować w dobre materiały, rezygnując z kosztownych zabiegów PR-owych. Häcker bez ostentacji, za to solidnie pracuje na najwyższy standard i certyfikaty potwierdzające nienaganną jakość mebli. Nie bez znaczenia jest rodzinny charakter firmy (bo to oznacza, że wiedza była przekazywana z pokolenia na pokolenie) oraz szacunek dla marki. I choć przez ponad sto lat zmienił się rynek, trendy kuchenne, a nawet nazwisko następców założyciela marki Häcker, to wciąż jego potomkowie w rodzinnej miejscowości kontynuują dawny etos pracy.
Żeby poznać historię firmy, musimy się cofnąć w czasie naprawdę daleko, do schyłku XIX wieku. Niewiele jest w tej branży firm, których korzenie sięgają tak głęboko. Hermann Häcker założył swój biznes już w 1898 roku. Jego zakład stolarski szybko wypracował sobie świetną renomę, a losy potoczyły się tak szczęśliwie, że syn Hermanna, Friedrich Häcker, przejął po ojcu stolarską pasję, smykałkę do interesów, w końcu zaś stery rządów w firmie. Kolejnym innowatorem został mąż córki Friedricha, Horst Finkemeier, tak więc znów wszystko zostało w rodzinie, kiedy w 1965 roku przejął zarządzanie firmą o już ugruntowanej pozycji. Niebawem przekształcił rzemieślniczy zakład w przedsiębiorstwo produkcyjne, w latach 70. XX w. wybudował potężne hale, a w roku 1988 przy produkcji kuchni zatrudniał już setkę pracowników. W 1996 roku do zarządu dołączył syn Horsta, a zarazem prawnuk samego Hermanna Häckera, Jochen Finkemeier, który do dzisiaj zawiaduje firma. Jego wielkim sukcesem i kamieniem milowym w rozwoju marki była premiera serii Systemat w roku 1998, dokładnie w 100 lat od założenia firmy. Nowa kolekcja mebli na zamówienie oparta była na przemyślanej siatce rastrowej, a jednocześnie oferowała olbrzymi wybór szerokości, głębokości wysokości szafek, pozwalający na niezwykłą swobodę aranżacyjną. Dzięki niej można było wykreować funkcjonalną zabudowę kuchenną o niezwykłych kształtach, np. z zaokrąglonymi krańcami czy obłymi półwyspami. Seria okazała się tak uniwersalna, że do dziś stanowi znakomitą bazę i wciąż wzbogaca się o nowe dodatki, akcesoria, wykończenia.

Niedawno wprowadzono kolejnych 60 rodzajów frontów, miedzy innymi czarny laminat „memo”, na którym można zapisywać informacje lub rysować zabawne grafiki, a także nadającą się na fronty i blaty powierzchnie przypominającą finezyjny tynk szpachlowy oraz fantastyczny grafitowy fornir kamienny. Oczywiście dostępne są modne wyspy kuchenne z pojemnymi, wytrzymałymi szufladami, a także eleganckie regały z odkrytymi i zamkniętymi półkami, czyli idealne rozwiązanie do dużych lub wielofunkcyjnych przestrzeni łączących kuchnie z jadalnią czy salonem. Jednak Häcker podąża nie tyle za modą, co za zmianami w stylu życia. Inspiruje też do autorskich rozwiązań w ramach dostępnych możliwości, dlatego na swojej stronie internetowej zamieścił usługę „Kitchen designer”. Za jej pomocą można samodzielnie zaprojektować własną zabudowę.

I tak założona w niewielkiej miejscowości we wschodniej Westfalii pracownia stolarska przerodziła się przez ponad wiek w olbrzymią, supernowoczesną fabrykę i stała się wiodącym na rynku producentem szalenie innowacyjnych mebli kuchennych. Jednak pomimo ciągłego rozwoju pewne rzeczy pozostają niezmienne: sterowanie firmą przez tę samą rodzinę, nieustanna praca nad perfekcyjną jakością oraz porządna niemiecka produkcja. Bo wszystkie meble, eksportowane w różne zakątki świata, wciąż powstają w malowniczym Rödinghausen, rodzinnym miasteczku Hermanna Häckera.

Tekst: Judyta Sawicka