Ostatnie piętro apartamentowca na warszawskim Mokotowie. Wokół sporo zieleni, cisza i światło wlewające się do wnętrza za sprawą sporych okien (także tych połaciowych). To mieszkanie należy do pary melomanów. O pomoc w urządzeniu przestrzeni sprzyjającej odpoczynkowi, regeneracji przy dźwiękach ukochanej muzyki gospodarze poprosili pracownię Jacek Tryc Wnętrza. 

Wnętrze dla melomanów

Kompozycja nagłośnienia była jednym z ważniejszych elementów tego projektu.  Architekt umieścił głośniki nie tylko w salonie, choć tu aranżacja dźwięku przybrała najbardziej zaawansowaną formę - część z nich ukryto kloszach lamp na suficie. Odpowiednie nagłośnienie mają także sypialnia i łazienka. Ponadto właściciele mieszkania zwracają uwagę na ergonomię i ochronę naturalnych zasobów. Dom wyposażono więc w instalację „inteligentnego domu”.

Przed remontem mieszkanie było dość ciemne. Po wymianie niektórych okien i zmianie aranżacji (teraz królują tu biel i jasny kamień) właściciele mogą cieszyć się światłem. Duża ilość drewnianych elementów wprowadza do tego miejskiego apartamentu element natury i czyni je ciepłym w odbiorze. Mosiężne baterie współgrają z wybarwieniem kamienia. W przestrzeni dziennej naszą uwagę przyciąga aneks kuchenny z jasnoszarymi frontami i marmurowym blatem. Stalowe elementy podkręcają roboczy charakter tego miejsca. 

Sypialnia jest minimalistyczna, wyposażona w tapicerowane łóżko z wygodnym materacem. Sprytnie rozmieszczone oświetlenie i dość powściągliwa aranżacja sprzyjają wyciszeniu. Łazienka, a właściwie pokój kąpielowy na poddaszu kryje w sobie kabinę parową i wolnostojącą wannę, z której można podziwiać niebo nad Mokotowem.