Na początku 2020 roku brytyjski architekt krajobrazu i rolnik Luke Whitaker postanowił wrócić do rodzinnego miasteczka i ponownie zamieszkać z rodzicami, by w ten sposób zaoszczędzić pieniądze na swój własny dom. Plany pokrzyżowała mu pandemia. Mężczyzna bał się o zdrowie swoich bliskich, nie chciał narażać rodziców mieszkając pod jednym dachem. Razem z ojcem wpadli na pomysł zminimalizowania ryzyka. Panowie znaleźli stary autobus (BMC Falcon 2001) i kupili go za 1300 funtów. Pojazd ustawiony na rodzinnej farmie stał się mieszkaniem Luke'a, jak się później okazało, nie tylko na czas lockdownu.

Mieszkanie w autobusie

Rzeczywiście po metamorfozie przeprowadzonej przez właściciela (Luke podobno uczył się wielu rzeczy z tutoriali na You Tube) wnętrze autobusu wydaje się być dość komfortowe. Luke Whitaker usunął siedzenia i słupki. Podłogę wyłożył drewnem. Na tyle pojazdu mężczyzna stworzył przytulną sypialnię z dużym łóżkiem, półką na książki i zasłonkami dającymi prywatność. W pozostałej części stworzył kuchnię i dość komfortową jadalnię. W autobusie stanął także piecyk - koza dogrzewająca to wnętrze w chłodniejsze dni. Nie widzimy za to łazienki? Właściciel mieszkania na kółkach wydał na remont około 8 tysięcy funtów. Teraz pomieszkuje u niego także jego dziewczyna Nikisha. Para zdołała już sporo zaoszczędzić, możliwe więc, że wkrótce zakup "zwyczajnego" domu stanie się możliwy.