Inwestorzy marzyli o jasnym, przestronnym i eleganckim mieszkaniu. Realizację swojej wizji powierzyli pracowni  One Design i architektce  Agnieszce Pilitowskiej-Zając. Po połączeniu dwóch mniejszych lokali na poddaszu apartamentowca powstało ponad stumetrowe wnętrze, które dziś Wam prezentujemy. To przestrzeń pełna światła z mocniejszymi akcentami industrialnych detali. 

Szczególnym wyzwaniem dla projektantki były skosy poddasza i takie rozmieszczenie funkcji by wnętrze było jednocześnie i eleganckie i wygodne do życia. Część prywatna mieszkania w której znajdują się sypialnia właścicieli, pokój dziecięcy oraz przestronna łazienka są oddzielone od reszty, salon z kuchnią stanowią zaś jedną całość. Białe fronty i blaty w aneksie kuchennym znikają na tle białych ścian. Szyku dodają okładziny z wzorem marmuru – mają swoją kontynuację na ścianie za TV. Wyspę i stół podkreślają lampy o formie lewitujących okręgów. Część wypoczynkowa salonu jest niewielka ale komfortowa dzięki wygodnej kanapie i obrotowemu fotelowi Olta w pudrowym różu.

Szczególnie spodobał się nam sypialnia. Stonowane kolory w połączeniu z miękką wykładziną podłogową i klimatyczną tapetą z księżycem tworzą nastrój sprzyjający wypoczynkowi. Obszerna szafa zastępuje garderobę, a w pobliżu okna znajduje się elegancka toaletka z podświetlanym lustrem.Główna łazienka utrzymana jest w jasnej kolorystyce z kilkoma akcentami czerni. Duże wrażenie robi grzejnik o nietypowym kształcie inspirowanym plastrem miodu. W mieszkaniu znajduje się także pokój dla dziecka (tapeta w baloniki i niebieskości) oraz gabinet z miejscem do pracy. 


Zdjęcia i stylizacja: Marta Behling, Pion Poziom