Jeszcze do końca tego roku we wszystkich sklepach Zary ograniczone zostanie zużycie energii i wody, a 20% całego asortymentu będzie przyjazne środowisku (ubrania te oznaczone są/będą metką "Join Life"). 

W 2020 roku hiszpańska marka zamierza wyeliminować toksyczne chemikalia z procesu produkcji, a w sklepach Zary pojawić się mają pojemniki na zużytą odzież. Sieciówka zrezygnuje z włókien roślinnych pochodzących z lasów zagrożonym wyginięciem i zadba o o szkolenia dla pracowników z zakresu ekologii.

Kolejne trzy lata Zara poświęci na wdrażanie opakowań zgodnych ze standardem Green to Pack - tym samym zrezygnuje zupełnie z tych jednorazowych i plastikowych. W 2023 roku wszystkie włókna celulozowe mają być wytworzone metodą zgodną z filozofią równoważonej mody.

Plany przed 2025 rokiem? Wszystkie bawełniane i lniane ubrania w kolekcjach Zary mają być wytwarzane zgodnie z zasadami zrównoważonej mody, a używany poliester będzie pochodził wyłącznie z recyclingu. Rzeczy, które nie zostaną sprzedane nie będą lądowały na wysypiskach, a 80% energii zużywanej przez Zarę będzie energią odnawialną. 

Szefowie Inditexu zapowiedzieli, że stopniowo podobne zmiany zaczną podejmować także inne marki należące do hiszpańskiego holdingu odzieżowego (m.in. Massimo Dutti czy Pull & Bear). Trzymamy za słowo.