ELLE.pL: „Kwarantanna i czekanie na decyzję i działanie władz może być przytłaczające” – mówiłaś ostatnio na swoim InstagramStories. Nie chcesz być obojętna w obliczu pandemii, więc dołączyłaś do akcji #PolskaWalczy i działasz, by jak najbardziej ją rozpromować. Opowiesz na czym polega?

Weronika Spyrka (Werushka): Akcja #PolskaWalczy powstała, by wspomóc ludzi na pierwszej linii frontu, czyli lekarzy, pielęgniarki, sanitariuszy i pracowników polskich szpitali. Znajomi lekarze zaczęli coraz częściej sygnalizować braki środków ochrony osobistej w szpitalach. Firma mojego chłopaka, Toscom Development wraz z serwisem Zrzutka.pl zorganizowali zbiórkę na potrzebne akcesoria. Ja im pomagam dotrzeć z #PolskaWalczy do jak największej ilości ludzi. Uważam, że zabezpieczenie służby zdrowia jest teraz najważniejsze, bo jeśli oni zachorują, nie będzie komu ratować nas i naszych bliskich.

Wyjście z domu tylko pojedynczo, ograniczenie liczby klientów w sklepach i "godziny dla seniorów". Nowe obostrzenia w walce z epidemią koronawirusa>>

Sama ukończyłaś uczelnię medyczną, więc masz świadomość z czym na co dzień muszą zmagać się lekarze, pielęgniarki i pracownicy szpitali, którzy są często na pierwsze linii frontu walki z koronawirusem. Jak wygląda teraz ich codzienność? 

Lekarze i inni pracownicy medyczni narażają swoje zdrowie (i czasem też swoich rodzin), by ratować chorych. Szpitale jednoimienne (zakaźne), maja o tyle lepiej od innych, że wszystkie dostawy środków ochrony od Państwa trafiają do nich priorytetowo i w największych ilościach. W "zwykłych" szpitalach pracownicy też muszą się chronić, bo przecież nie wiadomo, czy pacjent ze złamaną nogą, chorymi nerkami albo po zawale serca nie jest przy okazji zarażony CoVid-19. Tak czy siak muszą więc traktować każdego jako potencjalnie zarażonego. Mówią, że już jest ciężko, bo brakuje wszystkiego, maski są reglamentowane, a czasem nawet załatwiane na własną rękę lub pozyskane od krawcowych szyjących w domach. W międzyczasie szykują się na najgorsze, stąd te potrzeby na zapasy środków ochrony. Póki co redukują też liczbę ludzi w szpitalu do niezbędnego minimum. Mój znajomy, który jest stażystą, dostał polecenie, by zostać na razie w domu, ale jak zajdzie taka potrzeba zostanie poproszony o pomoc. Każdy pracownik medyczny może zostać zobowiązany do pracy przy zwalczeniu epidemii.

Wojewoda może skierować do pracy również tych lekarzy (a także innych pracowników medycznych), którzy pracują w ogóle poza publicznym systemem.

Akcja #PolskaWalczy zrodziła się z prawdziwej potrzeby i jest krajową eskalacją inicjatywy #RespiratoryWrocław. Jakich środków najbardziej brakuje dziś w polskich szpitalach? 

Przede wszystkim brakuje podstawowych środków ochrony indywidualnej, czyli maseczek, kombinezonów, ochraniaczy na buty, gogli/przyłbic, ale też rękawiczek czy środków dezynfekcyjnych.

Skąd zostaną one zamówione i jak wygląda cały proces?

Produkty te zamawiamy z Chin. Trudności niestety są: Chińczycy wyczuli dobry biznes i windują ceny. Wybór producenta również był nie lada wyzwaniem, większość fabryk jest w trakcie realizacji wcześniejszych zamówień. Czas oczekiwania wynosił około 2-3 tygodni, a my potrzebujemy wszystkiego na już. Udało się zrobić już pierwszy zakup na kilkadziesiąt tysięcy maseczek, które mają dotrzeć do nas w tym tygodniu. Na miejscu w Chinach mamy znajomego, który negocjuje transakcje, weryfikuje producentów i ich fabryki. To on wysłał nam filmiki z miejsca produkcji maseczek, które znajdziecie na stronie zrzutki. Maski zostają wysłane do Polski samolotem.

Szpitale same zgłaszają się do Was z listą najpotrzebniejszych rzeczy? Jak mogą to zrobić i jak duże jest zainteresowanie?

Tak, zainteresowanie jest bardzo duże. Lista szpitali, która zgłosiła się o pomoc oraz ich potrzeby są dostępne na stronie zrzutki (https://zrzutka.pl/polskawalczy). Szpitaleprosimy o zgłaszanie chęci udziału w akcji na adres michal@zrzutka.pl. Ze względów związanych z wiarygodnością, wiadomość email musi być wysłana z domeny szpitala, na przykład @usk.wroc.pl, @nazwaszpitala.pl.

Akcja #PosiłekDlaSeniora pomaga seniorom i pracownikom gastronomii. W pomoc zaangażowali się Maja Bohosiewicz, Anna Lewandowska, Jankes i Aleksandra Domańska>>

Zakupiono już lampy bakteriobójcze i zebrano ponad pół miliona złotych, a wszystkie postępy są na bieżąco raportowane na stronie zrzutki. Do akcji przyłączają się przedsiębiorcy, influencerzy, osoby prywatne. Zaskoczyło Was tak duże zainteresowanie?

Nie zaskoczyło - w obliczu takiego kryzysu byliśmy pewni, że odzew będzie znaczny. Najważniejsza była inicjatywa i udowodnienie sprawnego działania. Teraz liczy się tylko czas.

Na stronie akcji w serwisie Zrzutka.pl wyznaczyliście pułap miliona złotych. Czy tyle wystarczy, by znacznie pomóc w walce z pandemią? A może to właściwie studnia bez dna?

W tej kwestii możemy postawić tylko na domysły, ale patrząc na inne kraje, takie jak Włochy, Niemcy czy Hiszpanię, będzie potrzeba dużo więcej. Problem ze środkami jednorazowego użytku (maski, kombinezony, ochraniacze rękawiczki) jest taki, że są one szybko zużywalne. Przez szpitale przewija się tysiące pacjentów, więc dziennie zużywa się ogromne ilości takich akcesoriów. Skoro więc będzie więcej zakażonych, to będzie trzeba więcej produktów.

Jak jeszcze, osobiście, możemy walczyć z koronawirusem? 

Moja ulubiona i łatwa do zapamiętania jest zasada pięciu palców, którą podpatrzyłam ostatnio u WHO. Kciuk - Litera H (hands) - by pamiętać o częstym i dokładnym myciu lub odkażaniu rąk. Drugi palec E (elbow), czyli łokieć, by zakrywać usta łokciem przy kaszleniu czy kichaniu. Palec środkowy litera F (face), aby pamiętać o niedotykaniu twarzy. Palec serdeczny - litera D (distance), czyli odległość. I tutaj zawiera się trzymanie odległości od ludzi na co najmniej 2 metrów, social distancing oraz niewychodzenie z domu. I ostatni mały palec: S (Self-care), by w tym wszystkim pamiętać o sobie, swoim zdrowiu fizycznym i psychicznym. Stres to jeden z większych wrogów naszej odporności, warto stosować metody jego redukcji, takie jak ruch, joga czy medytacja. Pamiętajmy też, by zdrowo się odżywiać, wysypiać, pomagać i dzwonić do naszych bliskich.

Francuskie ELLE na okładce dziękuje służbom medycznym i wypuszcza specjalny numer poświęcony walce z koronawirusem>>

W tym momencie zrzutka #PolskaWalczy zebrała już blisko 600 000 zł na zakup takich środków ochrony, jak między innymi kombinezony z butami (miękkie), maski FFP 3, FFP 2 (N95), maski 3-warstwowe, maski 4-warstwowe, fartuchy izolacyjne wzmocnione, fartuchy pielęgniarskie, ochraniacze na buty, lodówka na próbki, czepki typu hełm/kaptur, gogle, przyłbice, jednorazowe rękawiczki gospodarcze, spraye do powierzchni, chusteczki z tlenem aktywnym do powierzchni oraz rękawice. Po pomoc zgłaszają się kolejne szpitale, a w związku z obecną sytuacją zapotrzebowanie jednak stale rośnie. 

Więcej o akcji przeczytacie na jej stronie w serwisie Zrzutka.pl (link TUTAJ). Tam również możecie się przyłączyć do kilku tysięcy osób, które biorą w niej udział.