Reklama wideo Wellme Time, która krąży w sieci, pokazuje coś na kształt bajki o Śpiącej Królewnie. Bohaterka nie zdążyła jeszcze otworzyć oczu, ale już przy jej łóżku zabiera się do pracy manikiurzystka. Ot, wystarczy tylko ziewnąć i wysunąć dłoń spod kołdry. A teraz serio - to nie fikcja. Wellme Time to platforma internetowa, która wyśle do Ciebie do domu kosmetyczkę, fryzjera, czy masażystę, a oni przyjmą Twoje zaproszenie już od 7 rano do północy, 7 dni w tygodniu. Nowe cięcie w pełnię księżyca we własnej łazience? Masaż na profesjonalnym łóżku na środku salonu i makijaż jeszcze przed kolacją? Nie ma problemu. Wellme Time postawi Ci też na podłodze świece i włączy muzykę, żebyś na chwilę zapomniała o bożym świecie. No chyba, że zamiast aromatów drzewa sandałowego i medytacji wolisz w czasie zabiegu oglądać Netflixa...

Tyle z opowieści i reklam. Co jednak z profesjonalnymi zaawansowanymi zabiegami z dojazdem do domu? To trzeba było sprawdzić na własnej skórze. Otwieramy więc panel Wellme Time i z bogatego menu usług wybieramy manicure, ale też podchwytliwie, żeby na wskroś przetestować platformę, profesjonalny zabieg na twarz z witaminą C (w ofercie są także rytuały, Comfort Zone i Dermaquest, a nawet mezoterapia mikroigłowa!). Zależy nam na tym, żeby sprawdzić, czy Wellme Time naprawdę jest w stanie dać klientce jakość obsługi poza stacjonarnym salonem.

 Jedyne, co musisz zrobić sama, to otworzyć drzwi

Prosty panel rezerwacji Wellme Time pozwala wybrać nie tylko rodzaj zabiegu, ale także zdecydować się na konkretną osobę, którą do siebie zaprosimy. Ekspert przyjedzie do Twojego domu o wskazanej w rezerwacji godzinie. To naprawdę może być 7 rano. Najpóźniej Wellme Time odwiedzi Cię zaś o północy. Założyciele platformy wiedzą, że nie masz czasu na salony kosmetyczne i że zdejmowanie hybrydy po 23:00 to nie fanaberia tylko realna potrzeba. I tak kosmetolodzy, styliści fryzur i masażyści przyjadą z pełnym ekwipunkiem - kuframi, rozkładanym łóżkiem i urządzeniami potrzebnymi do wykonania zabiegu. Ty musisz tylko udostępnić przestrzeń i... usiąść, lub wygodnie się położyć. To naturalne, że w dzisiejszych czasach pytamy o bezpieczeństwo. Wellme Time deklaruje, że regularnie testuje zespół, zapewnia środki ochrony osobistej i przestrzega najwyższych zasad higieny. "Stworzyliśmy specjalny protokół bezpieczeństwa COVID-19 ze względu na bezpieczeństwo naszych klientów i ekspertów. Wiemy, że zwłaszcza teraz, bezpieczeństwo to słowo klucz. Zaproszenie jednej osoby do domu vs niepewna przestrzeń publiczna? Wybór jest prosty" - mówi mi Magda, kosmetolog, która dziś przyjechała do mnie z kufrem lakierów do paznokci, frezarką, lampą do hybrydy i wielkim rozkładanym łóżkiem do zabiegu na twarz.

A może jeszcze masaż? 

Żeby przetestować Wellme Time, zamówiłam manicure (podczas którego swobodnie uczestniczyłam w redakcyjnym callu) i rozświetlający, antyoksydacyjny zabieg z peelingiem na bazie witaminy C i kwasów. Magda rozłożyła łóżko, odpaliła świece i w kilku fazach oddała mojej skórze wkacyjny glow sprzed kilku miesięcy. Zabieg jest rekomendowany dla każdego typu skóry, w szczególności naczynkowej, skłonnej do powstawania przebarwień i z zaznaczonymi oznakami starzenia. Fundamentem terapeutycznym jest witamina C w aktywnej, opatentowanej postaci w połączeniu z kwasem ferulowym. Dużo dobra, ale w trakcie zamarzył mi się jeszcze masaż twarzy. Okazało się, że Wellme Time daje możliwość "koszyka live" - w trakcie zabiegu możesz dokupić dodatkową usługę - masaż, hennę, regulację brwi. Ekspertka Wellme Time pomoże w zamówieniu i opłaceniu dodatkowych usług.

Wellme Time / mat. redakcji

No właśnie, ile płacę?

Płatności za usługi Wellme Time są wygodnie regulowane online, a po każdym wykonanym zabiegu automatycznie generowany jest paragon, dzięki czemu mamy pewność pełnej legalności usług świadczonych przez zespół platformy. Nie zawracaj sobie głowy wyciąganiem karty płatniczej, skoro dopiero schną ci paznokcie.

Wellme Time / mat. redakcji

Czy zamówię Wellme Time jeszcze raz?

Nie raz. Myślę, że tym bardziej teraz, kiedy znów wisi nad nami widmo lockdownu, zamówię wizytę eksperta Wellme Time wiele razy. Tu nie ma ściemy. Jestem w domu, jestem bezpieczna, masaż i mani mogę mieć o 22:00 i o 7:00 rano, kiedy to mój kalendarz, a nie kalendarz salonu ma okienko. Poza tym znów zaczyna się stresujący czas, kiedy pielęgnacja, odprężenie i relaksacyjny dotyk profesjonalistów to podstawa dbania o siebie i podtrzymywania nie tylko kondycji skóry, ale też emocji i odporności organizmu. Plusem jest też wybór specjalistów. Będę polować na terminy Magdy, bo jej ręce nie tyle pielęgnują, co LECZĄ, ale przetestuję też usługi ambasadorów Wellme Time. Ostatnio jednym z nich został znany z mediów fryzjer Dawid Krynicki, który klientkom platformy oferuje metamorfozę na ich ulubionych fotelach (ważne - przez cały czas można mieć na kolanach kota ;).