Najnowsza kampania rodzinnej marki biżuteryjnej ROSA to prawdziwa uczta dla oka. W menu precyzja doprawiona szczyptą kontrolowanego chaosu, wysmakowany miks działających na wyobraźnię faktur i surowe, jednak niezwykle apetyczne kadry. Za obiektywem stanął doskonale już znany z wcześniejszych realizacji dla marki duet fotografów Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik. Na zdjęciach zachwyca dopracowana w najdrobniejszym szczególe spójność. Uchwycone na stanowiącym tło plakacie lodowce wyraźnie nawiązują do obecnej od zawsze w koncepcjach kreatywnych ROSA fascynacji przyrodą, a geometryczne kostki lodu  robią za zaprojektowane przez naturę puzderka na biżuterię. Obrazu dopełniają tu ultrazmysłowe wet looki modelki o hipnotyzującej, wyrazistej urodzie.

Estetyczną spójność ilustrujących nowości fotografii przełamują kontrasty samej kolekcji, gdzie dawna sztuka jubilerska spotyka się z nowoczesnością. 

„Projektując, często sięgam po inspiracje do zabytkowej biżuterii. Zawsze fascynowało mnie rzeźbiarskie podejście do złotnictwa. W swojej pracy staram się je przenieść na własny, bardziej współczesny język” – wyjaśnia Agnieszka Rosa 

Aby prostym i z pozoru klasycznym formom nadać ciekawą, niepowtarzalną fakturę, projektantka od lat wykorzystuje tradycyjne jubilerskie techniki zdobnicze, takie jak grawerowanie i młotkowanie. W ten sposób każda ozdoba pięknie gra ze światłem, zyskując absolutnie niepowtarzalny charakter.

Jesienią 2020 rzemieślnicze metody jubilerskie praktykowane w firmie od samego początku jej istnienia, wzbogacono o możliwości wynikające z rozwoju nowych technologii.Chciałam stworzyć supergeometryczną masywną obrączkę. W tym projekcie kluczowa jest precyzja, trudna do osiągnięcia przy ręcznym rzeźbieniu. Dlatego prototyp pierścionka Aster został wydrukowany na drukarce 3D.” – czytamy w informacji prasowej. 

Nowe projekty marki bez wątpienia pokochają jej wierne fanki. Skąd ta pewność? W kolekcji pojawia się bowiem sporo nawiązań do najbardziej jej rozpoznawalnych bestsellerów. Znajdziecie tu między innymi nową odsłonę sygnetu Lilac oraz charakterystyczne, wyjątkowo zdobne złote zapięcie, które latem podziwialiśmy w naszyjniku Musa we wzór klasycznej pancerki. Tym razem autorski detal znów zdobi minimalistyczne łańcuszki w dwóch wersjach: o splocie figaro i z ręcznie wykonanym splotem z małych złotych patyczków. 

Odwołaniom do najlepszych momentów w historii marki towarzyszy premiera. Efektowny karneol, kamień o królewskiej czerwonobordowej barwie, bo o nim mowa, występuje między innymi w pierścionku i medalionie Goji oraz sygnecie Jasmin. Swój całkowity debiut miała tu także bransoletka Freedom z charakterystycznym złotym piorunem. Stworzono ją jako gest wsparcia dla protestujących kobiet w całej Polsce. Całkowity dochód z jej sprzedaży marka przekaże na Ogólnopolski Strajk Kobiet.