Dlaczego olejek powinien znaleźć się w twojej jesiennej kosmetyczce? Bo obecna aura mocno odbija się na kondycji cery i może przyspieszać jej starzenie się. Olejowe serum będzie dla niej tarczą ochronną, która pozostawiając delikatny film zahamuje utratę nawilżenia i odseparuje skórę od drażniących czynników zewnętrznych. Kolejny dobry powód, by sięgnąć po olejek do pielęgnacji, to jego działanie anti-aging. Naturalne oleje są skarbnicą antyoksydantów i substancji przeciwzapalnych, które hamują powstawanie zmarszczek oraz przyspieszają procesy regeneracji. Warunek? Muszą być nierafinowane i pozyskiwane z dobrych źródeł, aby zachowały wszystkie cenne właściwości. Wybierając olejki z naszej listy możesz być pewna, że są tłoczone na zimno i wzbogacone o roślinne ekstrakty, których działanie zostało udowodnione naukowo. Plus – mają wyjątkowe, zmysłowe zapachy, które uprzyjemnią ci codzienny rytuał pielęgnacyjny. Stosowane regularnie, uczynią cerę aksamitną, sprężystą i promienną.

Pamiętaj, aby olejku nie nakładać w zbyt dużej ilości – nie wpłynie to na jego skuteczność, za to może nadmiernie obciążyć skórę. Optymalna ilość wynosi od 3 do 4 kropli olejowego serum na twarz i szyję.

Ministerstwo Dobrego Mydła Serum do twarzy Róża Malina

Klasyk wśród olejowych serum, do którego wracamy każdej jesieni. Ta genialna receptura oparta na oleju z dzikiej róży i z nasion malin podbiła serca tysięcy Polek nie bez powodu. Kosmetyk ma skład bliski ideałowi: 98,2% składników pochodzenia naturalnego, dodatek odżywczego skwalanu, koenzymu Q10, witaminy E, C i A, glicerydów roślinnych i roślinnej lanoliny (a to tylko część z jego „smaczków”). Razem tworzą mieszankę o wszechstronnych właściwościach, która nawilża, odżywia, wygładza, odmładza i koi. Kolejnym plusem jest zapach serum – słodki i rozpieszczający, idealny poprawiacz humoru na pochmurne, deszczowe dni.

Argan SPA Argan Oil Orange Blossom

Pamiętasz boom na olej arganowy? Nie ma powodu, by z niego rezygnować, bo to nadal jeden z najbardziej uniwersalnych i skutecznych olejów anti-aging. Warto przypomnieć fakty: olej z nasion arganu składa się w 80% z cennych jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym ma ok. 45% kwasu oleinowego i 35% kwasu linolowego – są to najważniejsze substancje wzmacniające płaszcz hydrolipidowy skóry i dbające o prawidłowy poziom jej nawilżenia. Ponieważ w przypadku czystych olejów jakość jest na pierwszym miejscu, my wybieramy ten od marki Argan SPA. Został wyprodukowany w Maroku, jest certyfikowany i tłoczony na zimno z najlepszych, wyselekcjonowanych ziaren. Dodatkowo wzbogacono go o zapach kwiatu pomarańczy, który wspaniale odpręża, wycisza i redukuje stres.

Laponie of Scandinavia Face Oil

Kraje północy też mają do zaoferowania genialne kosmetyki do pielęgnacji – najwyższa pora, aby je poznać. Najlepszy przykład: naturalny, wegański olejek do twarzy Laponie of Scandinavia wyprodukowany ręcznie w Finlandii. Zawiera mieszankę naturalnych olejów, w tym ceniony w Skandynawii olej z ziaren owsa – w tym przypadku pozyskiwany od 126-letniej fińskiej rodzinnej firmy spożywczej Fazer. Olej owsiany zawiera najwyższą dawkę kwasu oleinowego i linolowego, które wykazują wysoką biozgodność ze skórą i mają silne właściwości antyoksydacyjne, łagodzące oraz przeciwzapalne. Dzięki temu kosmetyk świetnie działa na cerę przesuszoną, podrażnioną, wymagającą ukojenia i regeneracji. Co istotne, olejek szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego, lepkiego filmu.

KORA Organics Noni Glow Face Oil

To olejek marki samej Mirandy Kerr, która stworzyła go dla osób poszukujących pięknego glow niezależnie od pory roku. Oprócz oleju z dzikiej róży i granatów, zawiera składniki rozjaśniające i naprawcze: certyfikowany ekstrakt z rośliny noni znanej ze swoich właściwości leczniczych, a także wyciąg z rokitnika zwyczajnego. Od razu po aplikacji olejek daje efekt zdrowej, rozświetlonej, jakby wypełnionej od środka skóry. Olejek jest certyfikowany ekologicznie, wegański i nietestowany na zwierzętach. W konsystencji jest suchy, nie pozostawia więc tłustej warstwy i nadaje się także do cery tłustej oraz problematycznej.

Oio Lab Algaemania

W olejkach i serach od polskiej marki Oio Lab zakochałyśmy się nie tylko my - do grona ich wielbicielek należy sama Joanna Czech, nowojorska kosmetyczka dbająca o cerę Kim Kardashian i Belli Hadid. Ostatnio ukazał się zupełnie nowy produkt brandu: olejek Algaemania wprost stworzony do jesiennej pielęgnacji suchej skóry tracącej jędrność i elastyczność. Tak jak w przypadku wszystkich produktów z portfolio Oio Lab, także w Algaemanii połączono moc naturalnych składników z nowoczesnymi metodami naukowymi. Olejkowa kuracja zawiera pięć alg oraz ekstrakty z nasion amarantusa, chia, granatu, kardamonu i rozmarynu. Wszystkie te składniki pozyskane zostały innowacyjną metodą ekstrakcji nadkrytycznym dwutlenkiem węgla (CO2), co pomogło w zachowaniu ich cennych właściwości regenerujących i ochronnych. Nam podoba się też błogi, relaksujący zapach olejku o naturalnym słodko-korzennym aromacie organicznego kardamonu - dzięki niemu codzienna pielęgnacja zamienia się w zmysłowy rytuał.

La Mer The Renewal Oil

Kojarzysz legendarny krem La Mer uwielbiany przez gwiazdy? Jego tajemnicą jest innowacyjny składnik o nazwie The Miracle Broth odkryty przez astrofizyka pracującego dla NASA, który szukał cudownego środka na blizny. Ten sam składnik znajduje się w olejku The Renewal Oil. To dwufazowy kosmetyk o właściwościach przeciwzmarszczkowych, ujędrniających i pobudzających produkcję kolagenu. Zawiera kilkanaście naturalnych olejków, w tym na pierwszym miejscu modny olej meadfoam, a także ze słodkich migdałów, sezamu, olej jojoba. Luksusowa formuła nie tylko przeciwdziała zmarszczkom i liniom, ale także rozświetla skórę, nadaje jej jedwabistą gładkość i miękkość.