Policzą wszystko

Ile przebiegłaś dziś rano? Więcej czy mniej niż wczoraj? A co ze spalaniem? Nie musisz tego sprawdzać już z mapą ani tabelą kalorii. Zrobią to za ciebie nowoczesne gadżety. Hitem jest stylowa bransoletka Nike+ Fuel-Band. Monitoruje ona każdą aktywność fizyczną, policzy kalorie i zmotywuje do wysiłku za pomocą punktów, które zdobywasz za ćwiczenia – wystarczy nosić ją na nadgarstku. Podobny system, o nazwie MiCoach, ma Adidas – wygląda jak kolorowy kamyk, który przymocowuje się do podeszwy buta (robią to np. piłkarze) albo umieszcza w opasce na ramieniu. Zebrane przez te urządzenia informacje przesyłane są do iPhone’a i do internetu, gdzie osiągnięcia możesz porównać ze znajomymi. A dzięki specjalnym aplikacjom zaplanujesz dalszy trening.

Przyjaciel smartfon

Jeśli nie chcesz inwestować w sprzęt, wystarczą aplikacje na smartfona, i to często darmowe. Jest ich cała masa. W najprostszych, które w łatwy sposób liczą kalorie wystarczy wpisać, co się jadło oraz co i ile ćwiczyło (np. FatSecret, Calorie Counter). Są też takie, które nadzorują trening kardio (np. Cardio-Trainer), pokazują pozycje jogi, dają wskazówki, jak wykonywać ćwiczenia, by nie zrobić sobie krzywdy, wyświetlają filmiki. Najbardziej skomplikowane korzystają z wbudowanego w telefon GPS (a także pulsometru z bluetooth) i śledzą trasę, którą biegniesz, maszerujesz albo jedziesz na rowerze (np. MapMyFitness, Endo-mon-do). Do tego mierzą odległość, tempo i pokazują wszystko na mapie oraz są połączone z Facebookiem. Inne (np. DailyBurn) pokazują, jaka kolejność ćwiczeń będzie optymalna dla ciebie, a nawet za drobną opłatą zapewniają konsultacje z osobistym trenerem.

Biegiem do domu

W deszczowe dni, gdy nie masz ochoty na wychodzenie z domu, zamiast ćwiczyć z wysłużoną kasetą z Cindy Crawford, możesz podkraść swojemu dziecku (albo chłopakowi) konsolę do gier. Każda z nich ma przystawkę wykrywającą ruch oraz elektroniczne maty do ćwiczeń. Do konsoli Wii dołączana jest Wii Fit Plus, która umożliwia wirtualne ćwiczenia na snowboardzie, kung-fu, a nawet szalonej zumby. Do Xboxa pasuje przypominający kamerę Kinect, który obserwuje każdy twój ruch. Dzięki temu możesz uprawiać fitness (gra „Your Shape: Fitness Evolved”), a nawet boksować (bezboleśnie), biegać i grać w tenisa pod okiem światowej sławy sportowców (gra „MiCoach The Video Game”). Konsola Playstation w sportową maszynę zmienia się dzięki kontrolerowi Move. Gdy trzymasz go w dłoni, możesz strzelać z łuku albo na chwilę stać się florecistką. I kto mówił, że sport męczy?

TEKST:  Bartłomiej Rączkowski

ŹRÓDŁO: magazyn ELLE